Kim jest maminsynek i jak z nim żyć

To dobrze, gdy mężczyzna szanuje swoją matkę, kocha ją i ma z nią silną, zdrową więź. To dobrze świadczy o jego dojrzałości, stabilności czy wychowaniu – jeśli szanuje i kocha matkę, prawdopodobnie będzie dobrze traktował wszystkie ważne kobiety w jego życiu.

Nie każda jednak relacja z matką jest zdrowa. Czasami może być toksyczna i niewłaściwa. Mężczyzna wtedy może nie okazać się po prostu dobrym synem – może okazać się maminsynkiem. Jak żyć z maminsynkiem? Jakie cechy przejawia maminsynek? Na co należy uważać? Jak wygląda życie z maminsynkiem i jak od niego odejść, jeśli sytuacja stanie się nie do zniesienia?

Kategoria bloga:

Cechy maminsynka

Nie każdy mężczyzna, który ma silną więź ze swoją matką, jest maminsynkiem. Więź z rodzicami jest czymś normalnym i nie należy jej demonizować – rodzice są ważni w życiu każdego człowieka, bez znaczenia, na którym etapie życia się właśnie znajduje.

Jednak są sytuacje, w których wytwarza się więź zdecydowanie zbyt silna, a przy tym bardzo niezdrowa. Gdy mowa o niewłaściwej relacji syna z matką, może się okazać, że ma się do czynienia z maminsynkiem.

Maminsynek to mężczyzna, dla którego najważniejsza jest matka. Konsultuje z nią wszystkie decyzje i nie jest w stanie żyć bez niej – często mieszka razem z nią i pozwala jej decydować o swoim życiu. Nawet gdy wyprowadzi się z domu i wejdzie w związek – partnerka nadal będzie mniej ważna od matki. Nadal potrzeby matki będą na pierwszym miejscu i będą zaspokajane, nawet kosztem partnerki czy dzieci.

Maminsynek to osoba pozostająca pod stałą kontrolą matki – będzie konsultował z matką wszystkie swoje decyzje. Od wyboru studiów i pracy, po wystrój własnego mieszkania. Zdanie matki będzie dla niego ważniejsze niż zdanie kogokolwiek innego.

Maminsynek jest też niesamodzielny, nie tylko na poziomie podejmowania decyzji. Bardzo często we wszystkich czynnościach wyręczała go matka, dlatego nie będzie nie tylko wiedział jak sprzątać, gotować nawet najprostsze potrawy, zaprogramować pralkę, czy włączyć odkurzacz. Nie będzie widział potrzeby w robieniu takich rzeczy i nauczeniu się ich – po co, skoro zawsze wyręczy go matka lub partnerka, która przyjmuje na siebie tę rolę.

Maminsynkowi może być też trudno znaleźć partnerkę – w skrajnych przypadkach może zdarzyć się tak, że będzie zabierał matkę ze sobą na randki lub nalegał na spotkania w domu, w towarzystwie jego matki. Może też się zdarzyć, że będzie do niej dzwonił, nawet podczas randek, czy przekładał wszystkie plany, bo musi pomóc mamie.

Maminsynkowi też trudno jest wyjaśnić, że potrzeby matki mogą zaczekać i, na przykład, naprawa cieknącego kranu nie jest tak ważna, by wracać wcześniej z urlopu, czy wychodzić nagle z obiadu u rodziców partnerki. Dla maminsynka wszystkie potrzeby matki – nawet te najbardziej błahe – są zawsze najważniejsze i pozostaje na każde jej skinienie.

Jak żyć z maminsynkiem?

Związek z maminsynkiem jest bardzo trudny. To tak naprawdę życie w trójkącie – ona, on i jego matka. To bardzo utrudnia stworzenie zdrowego, dojrzałego związku, który oparty jest na zaufaniu. Matka partnera będzie obecna zawsze i w każdym aspekcie jego życia.

To z nią w pierwszej kolejności, a nie z partnerką, będzie konsultował wszystkie życiowe decyzje – te ważne, dotyczące przeprowadzki czy zmiany pracy, jak i te – zdawałoby się, że – zupełnie nieistotne, jak kolor dywanu czy ścian w sypialni. Partnerka w takim związku może mieć mało do powiedzenia – maminsynek wraz z matką zawsze będą stanowić zgrany front, któremu partnerka będzie musiała stawić czoła.

Maminsynek może też ciągle porównywać partnerkę do matki – i to porównanie zawsze wypadnie na jej niekorzyść. Matka zawsze będzie lepiej gotowała, lepiej składała pranie, czy bardziej pilnowała porządku. Jeśli na świecie pojawią się dzieci – maminsynek będzie uważał, że nikt nie zajmie się nimi tak dobrze, jak jego matka.

Jeśli związałaś się z mężczyzną, który okazał się maminsynkiem, masz tak naprawdę dwa wyjścia: możesz odejść i zostawić go z jego matką lub spróbować o związek zawalczyć.

W tym drugim przypadku łatwo jest zacząć traktować matkę partnera jako swojego wroga. Nie jest to rozsądne – w sytuacjach konfliktowych, gdy dojdzie do rywalizacji matki i partnerki, maminsynek najprawdopodobniej stanie po stronie matki i da się jej przekonać, że związek z kobietą, która nie szanuje najważniejszej kobiety w życiu maminsynka – czyli jego matki – jest skazany na niepowodzenie.

Najważniejsza jest szczera rozmowa – bez krzyków i oskarżeń, czy atakowania matki partnera. Trzeba wykazać się sporą delikatnością, by przekonać partnera, że jego związek z matką jest zbyt silny i zdecydowanie niezdrowy. Trzeba też przekonać go, że nie chodzi o to, by zaczął postrzegać matkę jak wroga, czy zerwał z nią wszelki kontakt, ale by nauczył się stawiać jasne i zdrowe granice.

Czasami mężczyzna zaczyna dostrzegać swój problem i chce się zmienić – warto go w tym wspierać, bo to zadanie, które jest bardzo obciążające emocjonalnie. Zwłaszcza, że toksyczna matka, która zaczyna tracić kontrolę, może próbować wielu sztuczek, w tym szantażu emocjonalnego, by odzyskać syna, którego uważa, że „traci”.

Często w takich sytuacjach przyda się pomoc kogoś doświadczonego – psychoterapia może pomóc uporać się z problemami. Terapia dla par pozwoli parom nauczyć się żyć we dwoje i wyznaczać granice swojej prywatności. Podczas jej trwania mogą nauczyć się jak szczerze ze sobą rozmawiać i budować swój związek sami, bez matki, która chce wszystko kontrolować.

Terapia indywidualna może przydać się też samemu maminsynkowi. Mężczyzna w ten sposób ma szansę zrozumieć, że jego związek z matką nie jest czymś zdrowym i właściwym. Zrozumie też skąd się bierze i jakie są mechanizmy zachowań, które nim kierują. W ten sposób uda mu się też zrozumieć w jaki sposób oddziałuje na niego matka i jak się przed tym bronić.

Jak odejść od maminsynka?

Czasami jednak związek maminsynka z jego matką jest tak silny, że żadna obca kobieta nie będzie w stanie go poluzować nawet odrobinę. W takich sytuacjach bardzo często mężczyzna nie chce się zmienić, bo żyje w układzie, który jest dla niego bardzo wygodny – matka zadba o wszystkie jego potrzeby i sprawi, że nie będzie musiał nie tylko nic robić, ale też brać na siebie absolutnie żadnej odpowiedzialności – w końcu wszystkie decyzje za niego podejmie mamusia, a ona przecież wie najlepiej.

Czasami nie ma innego wyjścia i trzeba zakończyć taki związek. Warto jest walczyć o związek i wspólną przyszłość, jednak czasami trzeba umieć powiedzieć sobie „dość”. Trudno czasami jest odejść od maminsynka – poza niezdrowym związkiem z matką, ma on przecież szereg zalet, które sprawiły, że zwróciłaś na niego uwagę po raz pierwszy.

Sytuacja może być też tym trudniejsza, im dłużej trwał związek. Być może pojawiły się też w nim dzieci – jednak nic nie jest powodem, by trwać w związku, który jest kompletnie zdominowany przez matkę partnera. To budzi tylko coraz większe frustracje i powoduje ciągły stres i napięcie. A to z kolei może bardzo negatywnie odbić się na Twoim zdrowiu. Czasami więc najlepszym wyjściem z sytuacji jest ruszenie przed siebie i zakończenie związku z partnerem i jego matką.

Jeśli czujesz, że to ponad Twoje siły – poszukaj pomocy. Pamiętaj, że nie jesteś sama, a w Twoim otoczeniu zawsze są osoby, które chcą Ci pomóc. Możesz też zgłosić się na terapię. Psychoterapeuta przeprowadzi Cię przez terapię, podczas której będziesz miała szansę zrozumieć, że rozpad związku nie jest Twoją winą. Będziesz mogła przepracować ten problem, poradzić sobie z napięciem, stresem i problemami z emocjami, które bardzo często mogą się pojawić jako następstwo życia z maminsynkiem przez dłuższy czas.

To bardzo ważne, bo pozwoli Ci w dalszej perspektywie – otrząsnąć się i zacząć nowy, znacznie zdrowszy związek.

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, udostępnij go swoim znajomym.