Zaburzenia urojeniowe – czym są?

Urojenia są czymś, co zawsze wzbudzało strach i ogromne, negatywne emocje. Zarówno u osób dotkniętych nimi bezpośrednio, jak i u osób, które miały z nimi styczność poprzez osobę zaburzoną. Niegdyś nazywano je paranoją, dzisiaj mówi się już o uporczywych zaburzeniach urojeniowych. Zmiana pozwala uniknąć stygmatyzacji osoby nimi dotkniętej. Nadal jednak przed społeczeństwem daleka droga do zrozumienia tego typu zaburzeń. Psychoedukacja bywa w tym bardzo pomocna. Im więcej się wie, tym mniej miejsca na szkodliwe stereotypy i rozpowszechnione, fałszywe mity na temat zaburzeń tego typu.

Czym są zaburzenia urojeniowe? Jak się je klasyfikuje? Jakie objawy mogą Cię zaniepokoić? Jak się je leczy? Czytaj dalej!

Kategoria bloga:

Czym są zaburzenia urojeniowe

Zaburzenia urojeniowe to grupa chorób psychicznych. Obecnie w klasyfikacji ICD-10 określane są mianem uporczywych zaburzeń urojeniowych. Niegdyś nazywane były paranoją. Termin ten pochodzi z języka greckiego, konkretnie ze słów „para” i „noos” co oznacza dosłownie „poza umysłem”.

Statystycznie najczęściej diagnozuje się zaburzenia urojeniowe u ludzi pomiędzy trzydziestym piątym a czterdziestym piątym rokiem życia. Szacuje się, że cierpi na nie około 0,05 procent ludzkości. To może się wydawać bardzo niewiele, jednak trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że te rachunki mogą być mocno niedoszacowane. Sporo osób z zaburzeniami urojeniowymi nie ma szans na prawidłową diagnozę, bo po prostu nie uznaje swojej choroby i nie widzi potrzeby udania się do lekarza.

Lekarze podkreślają, że sama diagnostyka choroby nie jest dla nich problemem. Pod warunkiem, że w ogóle mają szansę na postawienie diagnozy – a to już o wiele trudniejsza kwestia.

Same przyczyny występowania zaburzeń urojeniowych są dla naukowców nadal tajemnicą. Naukowcy wciąż nie mogą ustalić, co za nie odpowiada i dlaczego dana osoba zostaje nimi obarczona na pewnym etapie życia. Pod uwagę bierze się czynniki psychiczne, społeczne, środowiskowe i biologiczne, ale nie można wskazać na konkretne obszary.

Tutaj też trzeba zauważyć, że należy oddzielić zaburzenia urojeniowe od zaburzeń, które powodowane są przez różnego rodzaju choroby somatyczne czy od urojeń, które powstają na skutek nadużywania alkoholu, narkotyków i innych substancji psychoaktywnych. To wszystko to zupełnie inne jednostki chorobowe i nie mogą być rozpatrywane w ten sam sposób. Urojenia mogą być też powodowane przez schizofrenię – nawet jeśli ta dopiero się rozwija. To też zupełnie inne zagadnienie. Zaburzenia urojeniowe są odrębnym zjawiskiem i choć występują również w przypadku schizofrenii, są tylko jednym z wielu objawów.

Główną cechą charakterystyczną jest tu istnienie urojeń. Może to być pojedyncza kwestia lub cały usystematyzowany system przekonań, które z wielu urojeń wynikają. Jednak w parze z tym wcale nie idą halucynacje słuchowe czy wzrokowe. Taka osoba wcale nie widzi rzeczy, których nie ma czy nie słyszy głosów, które opowiadają jej o różnych kwestiach. Zaburzenia dotyczą jedynie sfery myślenia.

Przez to osoba chora jest przekonana, że prawdziwe są rzeczy, wydarzenia i zjawiska które w rzeczywistości wcale nie miały miejsca. Nawet jeśli coś podobnego się zdarzyło, jest to przez osobę chorą interpretowane zupełnie nieadekwatnie do sytuacji i nadbudowuje wokół nich swoją wizję tego, co się naprawdę zdarzyło.

Tego typu przekonań nie da się skorygować, bo są efektem choroby. Nie można z nim porozmawiać i wytłumaczyć, że się myli – i tak nie uwierzy. Osoba chora jest tu bowiem święcie przekonana, że jego sposób myślenia i interpretowania rzeczywistości jest tym prawidłowym. Jeśli otoczenie będzie naciskać na zmianę poglądów i tłumaczyć, jak naprawdę wygląda rzeczywistość, a także reinterpretować fakty tak, że przestaną one przystawać do wizji osoby chorej, ta może włączyć ich w swój własny system urojeń. Może zacząć żywić przekonanie, że najbliżsi są przeciwko niej, są częścią zmowy czy spisku i nie są już z tego powodu godni zaufania. Osoby chorej nie da się więc przekonać konwencjonalnymi metodami. Każde słowo, każdy gest, każdy dowód, który się wobec niej pokaże, by przekonać ją o tym, że jej przekonania są niewłaściwe będzie odebrany po prostu źle.

Choroba bywa bardzo uciążliwa i trudna w leczeniu. Zwłaszcza, że często nawet profesjonaliści – lekarze, terapeuci czy personel medyczny mogą być zaliczone do osób, które znajdują się w „spisku” i nie należy im przez to zupełnie ufać. Osoba chora jest silnie przekonana, że wszystko z nią w jak najprawdziwszym porządku i wobec tego leczenia nie potrzebuje zupełnie.

Oczywiście, to wszystko przez błędy w sposobie myślenia powodowane przez chorobę, nie wynika to z pobudek osobistych. Dlatego tak ważne jest to, by w przypadku osób z zaburzeniami urojeniowymi nie kwalifikować ich jako osoby trudne, o ciężkim charakterze czy nie bagatelizować ich problemów.

W przypadku zaburzeń urojeniowych bowiem, z czego również warto zdawać sobie sprawę, nie występują zaburzenia osobowości czy obniżenia poziomu intelektu. W dodatku taka osoba może całkowicie zwyczajnie funkcjonować w codziennym życiu – w tych wszystkich sferach, które w żaden sposób nie dotyczą sfery jej zaburzeń. Dlatego nierzadko otoczenie nie zdaje sobie sprawy ze skali problemu, dopóki choroba się nie rozszerzy na inne obszary lub nie pogorszy się stan pacjenta i nie dojdzie do nasilenia urojeń już wykształconych.

Zdarza się też, że osoba z zaburzeniami urojeniowymi zbudowała sobie system urojeń bardzo prawdopodobnych do otoczenia. Urojenia bowiem nie zawsze dotyczą kwestii, przy których już na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że dana osoba ma problem. Czasami choremu udaje się wciągnąć w sieć swoich chorobowych urojeń inne osoby, które naprawdę zaczynają się angażować. Pomagają, doradzają, współczują i wierzą osobie chorej. Przynajmniej do pewnego momentu, ale jeśli wierzyć i wspierać nagle przestają, osoba chora zaczyna to postrzegać jako zdradę i może dodać to do swojego systemu urojeń, co jeszcze bardziej nadbuduje stan, w którym się obecnie znajduje.

Klasyfikacja zaburzeń urojeniowych

Urojenia nie są czymś jednolitym. Każda chora osoba może żywić urojenia dotyczące właściwie dowolnego obszaru działań. Jednak można dokonać pewnego rodzaju klasyfikacji zaburzeń, które dotyczą określonych sfer życia. W takim wypadku możesz mieć do czynienia z urojeniami:

  • Wielkościowymi – w tym przypadku osoba chora jest przekonana o swoich ogromnych możliwościach. Może być przekonana, że ma o wiele wyższe niż w rzeczywistości wpływy, możliwości czy że wyższa jest jego sytuacja tak materialna, jak i społeczna

  • Hipochondrycznymi – w tym przypadku chory jest przekonany o tym, że dręczy go poważna, śmiertelna i nieuleczalna choroba. Te przekonania, oczywiście, nie mają żadnego poparcia w rzeczywistości i nic nie wskazuje na jakąkolwiek chorobę. Dlatego jest to zaburzenie nieco inne niż zaburzenia hipochondryczne. Osoba chora może też bardzo szczegółowo analizować swoje ciało i żyć w przekonaniu, że wszystko w jego ciele świadczy o niekorzystnych zmianach

  • Erotycznymi – w tym przypadku chory żywi absolutne przekonanie, że druga osoba żywi wobec niego uczucia – jest zakochany lub wysyła sygnały o podtekście seksualnym. Dlatego zaczyna tak organizować swoje życie, by ciągle podążać za taką osobą, wpadać na nią, spotykać się z nią. To może być dla drugiej osoby bardzo niekomfortowe, ponieważ w rzeczywistości może nie być zupełnie zainteresowana i odczuwać wyłącznie strach i dyskomfort z powodu takiej sytuacji

  • Prześladowczymi – w tym przypadku chory jest przekonany, że dana osoba, osoby lub całe organizacje, a nawet członkowie rządu i ludzie władzy – zależnie od stopnia nasilenia objawów – chcą go zniszczyć, zabić lub doprowadzić do cierpienia. Taki człowiek może czuć się inwigilowany, obserwowany czy nawet sterowany przez innych. Może uważać, że w spisku jest coraz więcej osób, a przy tym każdy gest i każde słowo – nawet jeśli są całkowicie zwyczajne – interpretować tak, by pasowały do jego urojeń. Może w ten sposób żywić przekonanie, że ludzie wokół niego posługują się tajnym szyfrem, własnym językiem, by próbować zmylić chorego i aktywnie działać na jego szkodę

  • Ksobne – w tym przypadku osoba chora jest przekonana, że wszyscy rozmawiają o niej i wszystko odnosi się do niej. Mogą to być rozmowy rodziny czy przyjaciół, ale też przypadkowe rozmowy sąsiadów, obcych ludzi w sklepie czy na ulicy, a nawet słowa usłyszane w telewizji czy w radio.

Na tym nie kończy się klasyfikacja. Osoba chora może zacząć przejawiać też stan, który określa się mianem pieniactwa. W tym przypadku będzie ona domagać się zadośćuczynienia swoich krzywd i dochodzić swoich praw przed sądami i rozmaitymi urzędami. Oczywiście, krzywdy te są wyłącznie wyimaginowane.

Inną formą zaburzeń urojeniowych są urojenia dotyczące tego, że otoczenie danej osoby, w tym na przykład sąsiedzi czy listonosz, okradają ją, a nawet chcą zamordować i próbują otruć lub tworzą w tym celu wymyślne pułapki.

Może się też zdarzyć, że urojenia będą dotyczyć kwestii zazdrości. Chory będzie przekonany, że osoba, z którą pozostaje w związku go zdradza i będzie za wszelką cenę próbował dowieść tego, że ma rację.

Wszystkie formy zaburzeń są bardzo uciążliwe, zarówno dla chorego, jak i dla jego najbliższego otoczenia. Mogą też sprawiać, że ludzie w otoczeniu osoby chorej też będą czuć się zagrożeni. Osoba chora może też żyć w stanie permanentnego poczucia zagrożenia, co jeszcze bardziej będzie pobudzać jej urojenia i pogarszać stan, w którym się znajduje.

Zaburzenia urojeniowe – objawy

Wcale nie jest łatwo zauważyć, że u kogoś rozwinęły się zaburzenia urojeniowe. Zdarza się bowiem tak, że urojenia te przedstawiają wydarzenia i sytuacje na tyle prawdopodobne, że najbliższe otoczenie zaczyna wierzyć osobie chorej. Wierzyć i angażować się w próbę rozwiązania wyimaginowanego problemu.

Zdarza się również – i to stosunkowo często – że chory funkcjonuje zupełnie prawidłowo i uczestniczy w życiu społecznym czy spełnia się zawodowo. Może tak robić, jeśli jego urojenia nie dotyczą akurat określonej sfery życia. Poza sferą urojeń bowiem dana osoba jest w stanie funkcjonować w zupełnie nieodbiegający od normy sposób.

Objawem, który może świadczyć o zaburzeniach urojeniowych i poważnie zaniepokoić jest coraz większe skupienie się na temacie swoich urojeń, coraz większe zamykanie się w świecie, który te urojenia budują i reagowanie niepokojem, czy wręcz agresją na próby przekonania, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

Pojawiają się zniekształcenia poznawcze – dana osoba uczestniczy w jakimś wydarzeniu lub jest świadkiem czegoś, ale interpretuje to zupełnie inaczej – wyolbrzymia pewne fakty, jest przekonana, że dane wydarzenie nie było przypadkowe, tylko było związane z nią, jako część spisku. Może też przykładać ogromną wagę do nieistotnych szczegółów i na przykład machnięcie dłoni interpretować jako tajny, umówiony sygnał do kogoś, kto ma choremu zaszkodzić.

W związku z tym może coraz bardziej izolować się od ludzi, na czym z biegiem czasu może cierpieć całe życie. Bowiem zdarza się, że zaburzenia urojeniowe zdążą się rozwinąć i pogłębić do tego stopnia, że codzienność zostanie zdezorganizowana, a dana osoba nie będzie w stanie wypełniać swoich obowiązków, skupiona wyłącznie na swoich urojeniach.

Osoby z zaburzeniami urojeniowymi mogą odczuwać silny, stały i ciągle narastający lęk. W swoim własnym mniemaniu bowiem żyją w stanie ciągłego zagrożenia. Mogą być też chronicznie zestresowane i nie potrafić poradzić sobie ze zdrowym rozładowaniem negatywnych emocji. W żaden sposób nie da się ich przekonać do zmiany przekonań – nawet jeśli są naprawdę bardzo absurdalne i bardzo łatwo je podważyć. Dla osoby zaburzonej fakty nie mają absolutnie żadnego znaczenia, jeśli nie pasują do urojeń.

Taka osoba może też odczuwać, że jej życie nie ma sensu i jest w gruncie rzeczy bezcelowe. Z tym w parze mogą iść myśli, a nawet plany samobójcze.

Z drugiej strony jednak osoba chora może w ogóle nie zdawać sobie sprawy z tego, że faktycznie jest chora – tak, niestety, dzieje się najczęściej. Jest przekonana, że wszystko z nią w porządku, a każdy, kto próbuje przekonać, że jest inaczej zostaje wciągnięty do systemu urojeń i uznany za wroga.

Zaburzenia urojeniowe – leczenie

Chory na zaburzenia urojeniowe bardzo często nie chce się leczyć, bo nie widzi takiej potrzeby. Oznacza to, że sam proces leczenia już na wstępie może być bardzo utrudniony. W przypadku leczenia uporczywych zaburzeń urojeniowych ważne jest holistyczne spojrzenie na pacjenta. Nie można jedynie wyciszać objawów, trzeba też pracować z pacjentem, by na nowo nauczyć go postrzegania świata w sposób taki, w jaki robią to osoby bez zaburzeń. Dlatego w leczeniu zaburzeń urojeniowych bardzo duże znaczenie ma psychoedukacja, psychoterapia oraz leczenie farmakologiczne.

Psychoedukacja ma ogromne znaczenie. Pozwala ona na lepsze zrozumienie istoty choroby. Dostarcza cennych informacji na temat zaburzeń urojeniowych i pozwala odsiać prawdziwe wiadomości od nieprawdziwych i krzywdzących stereotypów. Na psychoedukacji skorzysta sam chory, ale też jego rodzina. To właśnie psychoedukacja pozwoli na lepsze zrozumienie chorego i dostarczy wiedzę na temat określonych mechanizmów zachowania narzucanych przez chorobę. Psychoedukacja również pozwoli oswoić strach związany z chorobą. Im więcej wie się na ten temat, tym lepiej – wiedza pozwala zmniejszyć strach. Psychoedukacja jest też ważna w procesie namawiania pacjenta na leczenie i motywowania do tego, by jednak go nie porzucał. A to bardzo ważne – w końcu nierzadko pacjent w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest chory. Psychoedukacja jest czynnikiem, który może pomóc zmienić to nastawienie.

Kolejnym ważnym elementem leczenia zaburzeń urojeniowych jest psychoterapia. Jej skuteczność w dużym stopniu zależy od tego, jak bardzo można utrzymać ciągłość jej trwania i ciągłość kontaktu z pacjentem. Sprawdzi się w przypadku terapii zaburzeń urojeniowych, a także jako terapia podtrzymująca w sytuacji, w której objawy chorobowe są tak silne, że życie codzienne pacjenta całkowicie się dezorganizuje lub chory już w ogóle nie może w nim uczestniczyć.

W przypadku leczenia zaburzeń urojeniowych kluczowe jest bowiem zrozumienie tego, co pacjenci doświadczają i tego, w jaki sposób to interpretują. Podczas psychoterapii poznawczo-behawioralnej terapeuta wraz z pacjentem pracują nad sposobem w jaki pacjent interpretuje wydarzenia i na tym, jakie emocje i zachowania im wtedy towarzyszą. Psychoterapia w tym nurcie pozwala więc na pracę nad myślami pacjenta. Jednak nie tylko na to.

Psychoterapia pozwala też na dyskusji o określonym zachowaniu i swoistych rytuałach narzuconych przez system zaburzeń urojeniowych. Na łączenie ich z określonym zachowaniem czy określonymi emocjami, a także weryfikowanie ich. Należy tu jednak podkreślić, że psychoterapia w żadnym wypadku nie neguje systemu przekonań pacjenta. Ona rozszerza jego perspektywę i pozwala spoglądać na określone sytuacje pod zupełnie innym, dużo zdrowszym kątem.

W leczeniu zaburzeń urojeniowych stosowana jest też farmakoterapia. Jest ona w stanie wyciszyć chorobę i uspokoić objawy, przez co osoba chora może lepiej funkcjonować w codziennym życiu. Jednak nie warto rezygnować z psychoterapii. Farmakoterapia, choć skuteczna, skupia się wyłącznie na objawach. Systemy myślenia pozostają takie same, więc w tej sferze pacjent ciągle zmaga się z chorobliwymi myślami i nie jest w stanie sobie z nimi poradzić.

Leczenie zaburzeń urojeniowych może być bardzo trudne i żmudne. To też proces długotrwały i coś, do czego należy podchodzić na wielu różnych płaszczyznach. Ważne jest też wsparcie najbliższego otoczenia i posiadanie zdrowego systemu wsparcia, które pozwoli choremu w ogóle rozpocząć leczenie, a potem wytrwać w nim. Jednak warto to wszystko zrobić – jeśli pacjent jest leczony ma dużą szansę na odzyskanie równowagi w życiu i powrót do zwyczajnego życia.

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, udostępnij go swoim znajomym.