Chandra

Koniec lata, coraz krótsze dni, niższa temperatura – to wszystko potrafi nastawić bardzo melancholijnie do życia. Trudno wykrzesać z siebie energię i optymizm, gdy na zewnątrz jest szaro, zimno i ponuro. W takich okolicznościach łatwiej postrzegać świat i swoje życie w bardziej ponurych barwach, łatwo o zmęczenie, złe samopoczucie czy uczucie przygnębienia. To zjawisko jest bardzo dobrze znane – nazywa się je często jesienną chandrą. Jednak to nie tylko indywidualne odczucie danej osoby – to jednostka chorobowa, która kwalifikowana jest jako schorzenie.

Czym konkretnie jest chandra? Jak sobie z nią radzić? Ja nie dać się jesiennej chandrze i poprawić sobie humor? Zostań do końca!

Kategoria bloga:

Chandra

Każdy od czasu do czasu ma obniżone samopoczucie i boryka się z uczuciem zmęczenia czy gorszym nastrojem. Takie spadki są normalne i jeśli nie trwają przez dłuższy okres czasu, nie są chroniczne i uniemożliwiające normalne funkcjonowanie – nie trzeba się tym martwić. To prawdopodobnie chandra.

Chandra może dopaść każdego, niezależnie od okoliczności – od czasu do czasu w końcu każdy ma prawo się gorzej czuć, nawet na pierwszy rzut oka – zupełnie bez powodów. Każdy ma w końcu swój poziom odporności i każdy może czuć się od czasu do czasu gorzej.

Ten stan to najczęściej po prostu chandra. Nie należy jej jednak lekceważyć – złe samopoczucie, obniżony poziom energii, zły nastrój czy brak chęci i motywacji do działania bywa bardzo szkodliwy i obniża jakość życia, nawet jeśli jest stanem tylko przejściowym i krótkotrwałym.

Jesienna chandra

Jesienna chandra to jednostka, która zaliczana jest do chorobowych i traktowana jako schorzenie. To coś o wiele więcej niż po prostu kiepski humor – to dolegliwość, która dotyka mnóstwo osób. W medycznej terminologii używa się wręcz określenia „seasonal affective disorder” czyli SAD. Ten skrót jest bardzo znamienny, bowiem „sad” po angielsku to przecież „smutny”.

Istnieje wiele przyczyn występowania seasonal affective disorder. Jednym z najpoważniejszych jest niedobór światła słonecznego jesienią. Dni stają się krótsze, temperatura coraz niższa, a światło słoneczne nie dociera już do ludzi w takim natężeniu, w jakim docierało jeszcze latem. To z kolei wpływa na zegar biologiczny człowieka – rozregulowuje go, co doprowadza do zaburzeń naturalnego rytmu życia. Mogą pojawić się problemy ze snem i ciągłe uczucie zmęczenia.

Inaczej zaczyna pracować też mózg – w tym okresie i w takich okolicznościach zmniejsza on produkcję serotoniny, która jest odpowiedzialna za Twój dobry nastrój. Zwiększa natomiast produkcję melatoniny – ta z kolei jest w stanie spotęgować uczucie apatii i smutku.

Seasonal affective disorder to schorzenie, które objawia się właśnie apatią, brakiem chęci do działania, ciągłym uczuciem zmęczenia przy jednoczesnych zaburzeniach rytmu snu – sen jest gorszej jakości, może pojawić się też bezsenność. Pojawia się też spadek sił witalnych oraz niechęć do podejmowania aktywności – nawet tej, która potrafiła przynosić radość. Przygnębienie jest silne i przeciąga się.

Sposoby na jesienną chandrę

Chandra jesienna może zdarzyć się każdemu. Nie warto tego bagatelizować – inaczej można wpaść w prawdziwe błędne koło. Przygnębienie prowadzi do braku chęci do działania, a to z kolei do zarzucania wszelkich aktywności, które przynoszą radość. To z kolei jeszcze bardziej potęguje uczucie przygnębienia i zwiększa ogólną apatię i niechęć do działania.

Warto wypracować sobie sposób na chandrę i nie rezygnować z aktywności, które przynoszą radość. To bardzo trudne, gdy dopada zniechęcenie i ogólny brak chęci do działania, ale pogrążanie się w tych uczuciach jeszcze bardziej pogorszy sprawę.

Jeśli dopadnie Cię już SAD, musisz zadbać o właściwą aktywność fizyczną. Ćwiczenia fizyczne pobudzają nie tylko ciało, ale też umysł. Mózg wytwarza więcej tak potrzebnej serotoniny, dlatego po wysiłku fizycznym ma się lepszy humor.

Warto też unikać stresu, choć w tym przypadku dużo łatwiej mówić, niż zrobić. Coraz więcej osób żyje w stresie – badania wykonane przez TNS OBOP są alarmujące. Zgodnie z nimi prawie połowa Polaków odczuwa stres regularnie, kilka razy w tygodniu. Za to tylko siedem procent twierdzi, że stresu nie odczuwa zupełnie.

Jednak ciągłe napięcie i stres wzmagają szansę na wystąpienie chandry, a także szeregu innych, bardzo poważnych problemów zdrowotnych. Z tego powodu warto spróbować ograniczyć stres w swoim życiu. Warto też nauczyć się zdrowych sposobów na radzenie sobie ze stresem – to pomaga się odprężyć i zrelaksować, a stres nie kumuluje się w organizmie.

Jeśli już wszystkie sposoby na jesienną chandrę Cię zawodzą, czujesz się przygnębiony, apatyczny i zagubiony w tym wszystkim, nie wahaj się poprosić o pomoc. Psychoterapia pomoże Ci uporać się z tym, co się kłębi w Twojej głowie. Na psychoterapii nie tylko zrozumiesz, skąd biorą się Twoje emocje i targające Tobą uczucia czy myśli, które powodują u Ciebie określone zachowanie, ale też nauczysz się radzić sobie ze stresem w sposób dla siebie dobry i skuteczny.

Jak poprawić sobie humor

Każdy ma swoje sposoby na poprawę humoru – ćwiczenia fizyczne, czytanie książek, oglądanie filmów, długie spacery z psem, zabawa ze swoim domowym pupilem, gotowanie – wymieniać można naprawdę bardzo długo. Każdy sposób, który poprawia Ci humor, a przy tym nie działa destrukcyjnie na Twoje zdrowie i najbliższe otoczenie, jest czymś dobrym. Warto walczyć o poprawę humoru.

Bardzo ważna w tym procesie jest autoterapia – to wewnętrzne dążenie do uzyskania i utrzymania dobrego nastroju. To otaczanie się jasnymi barwami, przebywanie w przyjemnych, komfortowych pomieszczeniach, a także pozytywne myślenie.

Jak poprawić sobie humor, gdy pozytywne myślenie przychodzi z trudem i nie ma się żadnej ochoty na aktywność fizyczną ani uprawianie hobby? W takim wypadku rozważ fototerapię. To terapia światłem, która wbrew pozorom nie ma nic wspólnego z opalaniem.

Fototerapia to metoda uznana i popularna, zwłaszcza w skrajach skandynawskich, gdzie w ciągu roku występuje poważny deficyt promieni słonecznych. Fototerapia polega na naświetlaniu specjalnymi lampami antydepresyjnymi. Ich światło jest zbliżone do naturalnego światła słonecznego, choć nie zawiera promieni UV. To często stosowana metoda w leczeniu jesiennej chandry. Przy odpowiednim natężeniu i dobrze wyliczonej dawce, już po tygodniu objawy chandry mogą zacząć ustępować.

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, udostępnij go swoim znajomym.