Dystymia – przewlekła depresja

Depresja to bardzo poważna i rozpowszechniona choroba. To już właściwie jedna z chorób cywilizacyjnych. Coraz więcej mówi się otwarcie o depresji i konieczności leczenia i uświadamiania ludzi o skali problemu. Jednak czy wiesz, czym jest dystymia? To problem równie poważny. Taki, który jest w stanie utrudniać choremu życie przez wiele długich lat. A przy tym to tak podstępna choroba, że ani osoby z najbliższego otoczenia, ani osoby chore, mogą sobie nie zdawać sprawy ze skali problemu.

Czym jest dystymia? Skąd się bierze? Jak się objawia i jak sobie z nią radzić? Czytaj dalej!

Kategoria bloga:

Czym jest dystymia?

Dystymia określana jest również mianem depresyjnego zaburzenia osobowości lub depresji nerwicowej. Dystymia to problem przewlekły. Taki, który potrafi na wiele lat naprawdę zaburzyć funkcjonowanie danej osoby i znacząco pogorszyć komfort życia. Jednocześnie jest to też problem, który pomimo wszystkich niedogodności, które powoduje i pomimo tego, że bardzo negatywnie wpływa na życie, może być bagatelizowany i niezauważalny. Jak to możliwe?

Dystymia powoduje w dużej mierze zaburzenia nastroju – związane z jego obniżeniem czy brakiem możliwości odczuwania radości z życia. Jednak objawy te nie są tak mocno nasilone jak w przypadku depresji. Przez co objawy te bywają bagatelizowane czy wręcz zupełnie niezauważane przez otoczenie. Nawet osoba dotknięta bezpośrednio dystymią może nie zdawać sobie sprawy

Dystymia jest chorobą, która może trwać wiele lat. Bardzo często pojawia się u człowieka już w okresie dojrzewania. To powoduje, że dolegliwości związane z dystymią brane są właśnie za dojrzewanie – uważane są za objaw buntu czy burzy hormonalnej. W końcu też objawy dystymii są uważane za cechę charakteru danej osoby. Ktoś taki uważany po prostu jest za ponurego czy mniej wesołego z natury, ale nie jest to kojarzone z jakimkolwiek zaburzeniem.

Dlatego dystymia jest tak groźna i podstępna – można z nią żyć, nie zdając sobie z niej sprawy. A jednocześnie doznawać pogorszenia komfortu życia i braku radości czy zadowolenia. Odpowiednie zdiagnozowanie dystymii jest trudne, ale konieczne do rozpoczęcia z nią skutecznej walki.

Dystymia – przyczyny

Naukowcy nadal jeszcze nie mają pewności, co powoduje dystymię. Badania nad patogenezą dystymii ciągle trwają i być może ich wyniki w przyszłości jeszcze zaskoczą. Biorąc pod uwagę dzisiejszy stan wiedzy można natomiast już stwierdzić kilka istotnych rzeczy związanych z rozwojem dystymii u danego człowieka.

Zwraca się uwagę przede wszystkim na czynniki genetyczne i biologiczne. W przypadku czynników genetycznych zaobserwowano, że na dystymię statystycznie częściej cierpią osoby, które mają w rodzinie członków, którzy cierpią już czy to z powodu depresji, czy innych zaburzeń afektywnych. To by wskazywało na to, że osoby, u których w rodzinie występuje już taki problem są w większej grupie ryzyka.

Badacze dystymii skłaniają się też ku czynnikom biologicznym. Może chodzić o fizyczne zmiany w strukturze mózgu. Natura tych zmian nadal jeszcze nie jest do końca znana, ale uważa się, że mają one wpływ na rozwój dystymii.

Dla naukowców duże znaczenie w ustalaniu przyczyn dystymii mają też zaburzenia w obrębie układu nerwowego. A ściślej mówiąc – w obrębie neuroprzekaźników. Główną wagę przykłada się do noradrenaliny i serotoniny. Zmniejszenie natężenia tych neuroprzekaźników może powodować wiele problemów, w tym właśnie powodować dystymię.

Dystymię mogą powodować też zaburzenia hormonalne – w tym problemy z tarczycą czy nadnerczem, przysadką i podwzgórzem. To też związane jest z zaburzeniem neuroprzekaźników i całej gospodarki hormonalnej organizmu. Takie problemy mogą wyzwolić zaburzenia afektywne. W tym właśnie depresję przewlekłą, czyli dystymię.

Czynniki ryzyka – co wpływa na dystymię?

Uważa się, że niektórzy mają statystycznie większe predyspozycje do wystąpienia dystymii. Oczywiście, nie znaczy to, że wszystkie osoby, które znajdują się w wyższej strefie ryzyka muszą zachorować – to już kwestia bardzo indywidualna. Istnieją też sposoby dbania o siebie i pewna profilaktyka które pozwolą walczyć z dystymią i zapobiegać jej pojawieniu się. Jednak jakie są czynniki ryzyka, które obciążają bardziej depresją przewlekłą?

  • Traumatyczne przeżycie – w życiu może zdarzyć się wiele nieprzyjemnych rzeczy. Bycie świadkiem lub ofiarą brutalnej napaści, śmierć kogoś bliskiego, a nawet duże, przewlekłe problemy finansowe, utrata pracy czy rozwód – wszystko to może być czynnikiem przez który pojawi się właśnie dystymia.

  • Konkretne cechy osobowości – tendencja do nadmiernego krytykowania, obniżona samoocena, bycie bardzo negatywnie nastawionym do wszystkiego, brak sympatii do samego siebie, bycie osobą zależną od innych, poddającą się cudzej presji i kierowaniu, pesymizm – to wszystko może wyzwalać pojawienie się właśnie depresji przewlekłej

  • Inne zaburzenia psychiczne – depresja, zaburzenia nastroju, zaburzenia osobowości – to wszystko może też przyczyniać się w rezultacie do wystąpienia dystymii.

  • Krewny pierwszego stopnia zmagający się z problemami zdrowotnymi – za krewnych pierwszego stopnia uważa się rodziców, rodzeństwo i dzieci. Jeśli u krewnych pierwszego stopnia występują zaburzenia depresyjne, ciężka depresja czy właśnie dystymia, taka osoba znajduje się w grupie ryzyka.

Jeśli powyższe czynniki to coś, co dotyczy bezpośrednio Ciebie lub kogoś Ci szczególnie bliskiego, bardzo ważne jest to, by zadbać o siebie lub podsunąć komuś ofertę pomocy. To wszystko, oczywiście, wcale nie musi świadczyć o tym, że u danej osoby musi koniecznie rozwinąć się dystymia. Warto jednak w takich okolicznościach lepiej o siebie zadbać. Profilaktyka ma naprawdę bardzo duże znaczenie.

Dystymia jest diagnozowana u ponad stu milionów ludzi rocznie. Statystycznie częściej występuje u kobiet niż u mężczyzn. Szacuje się, że wśród osób dotkniętych dystymią kobiet jest aż o trzydzieści osiem procent więcej.

U części osób z grupy ryzyka dystymia potrafi pojawić się samoistnie, niesprowokowana żadnymi wydarzeniami w życiu. U innych natomiast czynnikiem wyzwalającym dystymię mogą okazać się właśnie trudne, traumatyczne przeżycia.

Objawy dystymii

Dystymia to choroba przewlekła. Bardzo często objawia się już we wczesnym dzieciństwie. Może też pojawić się w okresie dojrzewania czy u młodych dorosłych. To bardzo ważne okresy życia w życiu człowieka. Jednak dystymia często bywa ignorowana – zrzucana na karb okresu dojrzewania czy pewnych cech charakteru i określana jest wręcz mianem osobowości danego człowieka. Dlatego nie jest wcale łatwo wykryć dystymię. A jednak, przewlekła depresja jest z czymś, z czym należy walczyć. Jakie objawy powinny Cię zaniepokoić?

  • Anhedonia – tym mianem określa się stan, w którym dotknięta nim osoba ma obniżone możliwości do odczuwania szczęścia

  • Niska ocena

  • Problemy z pamięcią i koncentracją

  • Spowolnione procesy myślenia

  • Niska samoocena

  • Przekonanie o bezsensie własnego istnienia

  • Przekonanie o tym, że wszystko wokół nie ma najmniejszego sensu

  • Brak apetytu

  • Zwiększone zapotrzebowanie na jedzenie

  • Inne zaburzenia odżywiania

  • Bezsenność

  • Zwiększona liczba godzin spędzana w łóżku – nawet jeśli się w tym czasie wcale nie śpi

  • Ciągłe uczucie zmęczenia

  • Mniejsza aktywność fizyczna

  • Wycofywanie się z kontaktów społecznych

  • Mniejsze zainteresowanie kontaktami z innymi ludźmi

  • Poczucie winy

  • Zamartwianie się – nie tylko tym co będzie, ale też ciągłe rozpamiętywanie tego, co było

Wszystko to może być też objawem depresji. Dystymia i depresja mają ze sobą w końcu naprawdę wiele wspólnego. Dystymia jednak to choroba przewlekła. Jej przebieg można opisać jako mniej burzliwy niż przy depresji. Depresja atakuje gwałtownie i szybko. Dystymia to choroba, która może przez wiele lat być praktycznie niezauważona, objawy są mniej nasilone, a przy tym mniej rzucają się w oczy – co, oczywiście, nie oznacza, że nie jest problemem.

Sama diagnoza dystymii jest utrudniona. W tym przypadku trzeba wziąć pod uwagę nie tylko występujące objawy i stopień ich nasilenia, ale też czas ich trwania. W przypadku dzieci i młodzieży mowa o dystymii wtedy, gdy objawy utrzymują się już co najmniej rok. Osoby dorosłe muszą czekać na diagnozę dystymii dłużej. Stwierdza się ją bowiem dopiero wtedy, gdy niepokojące objawy utrzymują się minimum dwa lata.

Dystymia może doprowadzić też do rozwoju innych zaburzeń psychicznych – na przykład wystąpienia zaburzeń odżywiania. W dodatku fakt występowania dystymii u danej osoby, wcale nie broni jej przed depresją. Można cierpieć jednocześnie na dystymię i depresję. Specjaliści określają ten stan mianem podwójnej depresji.

Diagnoza dystymii

Diagnoza dystymii wcale nie jest łatwa. Wiesz już, że w przypadku dzieci i młodzieży objawy muszą występować przez co najmniej rok, a w przypadku osób dorosłych co najmniej dwa lata. Jeśli jednak pojawiają się niepokojące objawy, a przy tym trwają już dłuższy czas, specjalista może zacząć diagnozować pacjenta właśnie pod kątem dystymii.

W takich okolicznościach często wykonuje się specjalistyczny test psychologiczny. Test ten skuteczny jest w przypadku osób dorosłych, które potrafią ocenić i nazwać swój stan. W teście zawarte są pytania o samopoczucie, o inne problemy zdrowotne, o odczuwanie świata zewnętrznego i o odczuwanie oraz postrzeganie samego siebie. Pytań może być sporo, jednak warto szczerze odpowiedzieć na wszystkie – im więcej danych podasz, tym większy, bardziej całościowy obraz Twojej osoby i tego, z czym się borykasz, będzie miała osoba, która interpretuje Twój test.

Lekarz może też zlecić wykonanie badań krwi, które mają na celu zdiagnozowanie pacjenta pod kątem występowania problemów z tarczycą i innych zaburzeń, które mogą bezpośrednio lub pośrednio wpływać na psychikę danego człowieka.

Jeśli czujesz, że dzieje się z Tobą coś złego – nie odczuwasz szczęścia, masz stale obniżony nastrój czy walczysz z poczuciem ogólnej beznadziei, zgłoś się po pomoc do specjalisty. Tu chodzi o Twoje życie, walcz o to, by przeżyć je jak najlepiej i najbardziej komfortowo.

Jak sobie radzić z dystymią?

Dystymia ma mniej nasilone objawy niż depresja. Nie znaczy to jednak, że nie jest to choroba groźna i mocno utrudniająca życia. Nie należy też się z nią godzić. Stawką jest Twoje życie, a więc nie można sobie wyobrazić wyższej stawki. Dystymia jest podstępna i trudna do wykrycia. Ciężko też sobie z nią radzić. Nie poddawaj się jednak. Życie z dystymią to życie z ogromnym ciężarem. Nawet jeśli nie zdajesz sobie jeszcze sprawy z tego, że coś dźwigasz – gdy tylko uda ci się zrzucić ten ciężar od razu poczujesz poprawę.

Walka z dystymią wcale nie jest łatwa, nie jest też czymś szybkim. A jednak im szybciej zdecydujesz się na poszukanie specjalistycznej pomocy, tym lepiej dla Ciebie. A co stosuje się w przypadku leczenia zdiagnozowanej dystymii?

Leczenie dystymii

W leczeniu dystymii, tak jak w przypadku leczenia depresji, postępuje się dwutorowo. Stosuje się farmakoterapię i psychoterapię. Dopiero takie działanie jest w stanie kompleksowo pomóc osobie chorej. W końcu nawet jeśli dystymia ma mniej nasilone objawy niż depresja, nadal jest pewną formą depresji.

W przypadku farmakoterapii stosuje się:

  • trójcykliczne leki przeciwdepresyjne

  • inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI)

  • inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny oraz noradrenaliny (SNRI)

Farmakoterapia wcale nie jest szybka i prosta. Leczenie może trwać nawet wiele miesięcy. A dobór odpowiednich leków i ich dawek to trudny proces. Nierzadko lekarz psychiatra – czyli osoba, która ma prawo dobierania takich leków, zalecania i modyfikowania farmakoterapii – z biegiem czasu zmienia leki, modyfikuje ich dawki i daje wskazania do brania leków.

Zawsze należy słuchać lekarza w takich sytuacjach. Nie odstawiaj samodzielnie leków, nie zmieniaj dawki – ani jej nie zwiększaj, ani nie zmniejszaj. Lekarz wie, co robi. Jeśli będziesz działać na własną rękę, samodzielnie modyfikować swój sposób leczenia, możesz sobie tylko bardzo poważnie zaszkodzić. Jeśli po lekach źle się czujesz, jeśli odczuwasz jakieś niepożądane, negatywne środki uboczne – zgłoś to lekarzowi. Skontaktuj się z nim, opowiedz, czego doświadczasz i spytaj się o radę. To najbezpieczniejsza forma działania w takich sytuacjach.

Pamiętaj, że farmakoterapia trwa i wcale nie zobaczysz efektów już pierwszego dnia. Daj sobie i lekom czas na to, by Twój stan się poprawił.

Poza farmakoterapią bardzo dużą rolę odgrywa też psychoterapia. Choć różni psychoterapeuci stosują różne nurty psychoterapii w leczeniu dystymii, stosunkowo najczęściej stosowana jest terapia w nurcie poznawczo-behawioralnym.

Psychoterapia ma ogromne znaczenie. O ile farmakoterapia pomaga radzić sobie z objawami, tak psychoterapia pozwala dotrzeć do przyczyn wystąpienia dystymii i uporać się z problemem u samego źródła.

Niska samoocena, traumatyczne wydarzenie, nadmierny krytycyzm, negatywne myślenie, pesymizm – to wszystko to tylko kilka przykładów problemów, które mogą powodować wystąpienie dystymii. Wszystko to można przepracować podczas właśnie psychoterapii.

Psychoterapia to forma pomocy, która pozwoli Ci nie tylko poznać samego siebie, ale też zrozumieć, dlaczego zachowujesz się – myślisz i reagujesz – w określony sposób. Jeśli ten sposób jest zły i niszczący dla Ciebie, podczas psychoterapii pracujesz nad tym, by wypracować w sobie zdrowsze i lepsze wzorce. Psychoterapia pomaga Ci zrozumieć, że to, co się z Tobą dzieje, to wcale nie jest Twoja wina – nikt przecież nie wybiera bycia chorym na dystymię. Podczas psychoterapii zdobywasz wiedzę na temat tego, jak sobie radzić z dystymią i sprawić, by nie powróciła nie tylko podczas terapii, ale też w przyszłości.

Walka z dystymią – zadbaj o siebie

Walka z dystymią nie jest łatwa. Musisz przygotować się na długą, ciężką walkę. Nie poddawaj się jednak! Wraz ze wsparciem – najbliższych osób, ale też specjalistów, możesz wyjść z dystymii i zacząć w pełni cieszyć się życiem.

Zadbaj o siebie. Odżywiaj się zdrowo, więcej się ruszaj, nie unikaj spotkań z najbliższymi. Jeśli nie czujesz się na siłach, by wychodzić, nie ma problemu. Powiedz o tym swoim bliskim, na pewno to zrozumieją. Otaczaj się ludźmi, którym ufasz i na których Ci zależy. Zadbaj o swój dobrostan – zarówno fizyczny, jak i psychiczny. To naprawdę bardzo ważne.

Nie poddawaj się i nie rezygnuj z leczenia. Bierz leki przepisane przez lekarza. Jeśli coś Ci w nich nie pasuje, jeśli odczuwasz niepożądane skutki uboczne, porozmawiaj z lekarzem. Samodzielnie jednak nie zmieniaj swojego sposobu leczenia.

Uczęszczaj regularnie na psychoterapię. Nie rezygnuj z kolejnych spotkań, nie omijaj kolejnych sesji. Pracuj nad sobą też pomiędzy sesjami. To ma naprawdę ogromne znaczenie dla Twojego stanu. Zwracaj też uwagę na to, co się z Tobą dzieje. Jeśli będziesz wyczulony na pewne sygnały ostrzegawcze, łatwiej je zauważysz. Wtedy będziesz mógł porozmawiać o nich z psychoterapeutą lub z lekarzem, a oni podpowiedzą Ci, co robić w takiej sytuacji.

Bardzo ważna jest też psychoedukacja. Zdobywaj wiedzę na temat dystymii. Im więcej będziesz wiedział na ten temat, tym lepiej. Pamiętaj, by sięgać po wiedzę ze sprawdzonych źródeł. Pytaj lekarza psychiatrę, rozmawiaj z psychoterapeutą, korzystaj z książek i artykułów, które zostaną Ci polecone. Sprawdzaj źródła, weryfikuj i jeśli masz jakieś pytania czy wątpliwości, nie wahaj się pytać specjalisty. Psychoedukacja ma w końcu naprawdę duże znaczenie.

Dystymia – profilaktyka. Czy można się uchronić przed dystymią?

Niestety, ale nie istnieje sposób, który pozwoli Ci w pełni ochronić się przed dystymią. Nie znaczy to jednak, że nic nie możesz zrobić, by przynajmniej spróbować się przed nią zabezpieczyć. Jeśli jesteś w grupie ryzyka lub czujesz, że dystymia to coś, co Ci może zagrażać, możesz podjąć pewne kroki.

Możesz zgłosić się na psychoterapię. Obniżona samoocena, nadmiernie krytyczne podejście do swojej osoby, pesymizm, negatywne myślenie – to wszystko może być czynnikiem, które wyzwoli dystymię. A jeśli rozwiążesz te problemy odpowiednio wcześnie też znacząco polepszysz swój komfort życia.

Podczas psychoterapii możesz też nauczyć się radzić sobie ze stresem – kontrolować go, obniżać i rozładowywać w zdrowy sposób, co też ma silne działanie profilaktyczne i chroni Cię przed wieloma problemami ze zdrowiem – zarówno fizycznym, jak i psychicznym.

Nie odwracaj się też od ludzi. Szukaj wsparcia osób, którym ufasz, osób, na których Ci zależy. Rozmawiaj z nimi, spotyka się i nie izoluj całkowicie od społeczeństwa. Każdy człowiek potrzebuje wsparcia bliskich osób – rodziny czy przyjaciół.

Oceń wpis
Jeśli podoba Ci się ten artykuł, udostępnij go swoim znajomym.