Hipochondryk

Hipochondria to jedno z licznych zaburzeń nerwicowych. Hipochondryk to osoba, która jest przekonana o tym, że w jego ciele rozwija się choroba. Doszukuje się w sobie objawów, nawet jeśli lekarze i wyniki badań temu przeczą. U hipochondryków każde, najdrobniejsze odstępstwo od normy jest przyczyną do doszukiwania się w sobie coraz to poważniejszych chorób.

Czym w istocie jest hipochondria? To bardzo ciekawe zagadnienie, dlatego warto zgłębić je bardziej. Czytaj dalej!

Kategoria bloga:

Hipochondryk: kto to jest?

Hipochondryk to człowiek, który doszukuje się w sobie chorób i szuka częstego kontaktu z lekarzami. Lekarze nie są też w stanie przekonać go, że wcale nie jest chory. Nie są w stanie go o dobrym stanie zdrowia przekonać też wyniki badań – nawet jeśli są wzorcowe i niczego niepokojącego nie można się w nich doszukać.

Zdarza się bowiem, że dla hipochondryka brak objawów też jest objawem straszliwej choroby. Zdarza się też, że hipochondrycy nie ufają lekarzom ani nawet wynikom badań, które otrzymują. Są przekonani o tym, że są chorzy, a cały świat dookoła nich się myli.

Zdarza się też, że hipochondria współistnieje razem z chorobą somatyczną. Wtedy hipochondryk jeszcze bardziej obawia się o swoje zdrowie i życie. Hipochondryk może też żywić przekonanie nie tylko o tym, że jest chory i natychmiast potrzebuje leczenia. On może być przekonany, że jest predestynowany do zapadnięcia na jakąś chorobę i to tylko kwestia czasu aż pokażą się pierwsze objawy.

Taka osoba bardzo mocno skupia się na swoim zdrowiu. Całymi dniami diagnozuje się przez Internet lub dzięki książkom – na przykład encyklopedii medycznej. Zdobywanie wiedzy w ten sposób może nie tylko utwierdzić taką osobę w przekonaniu, że jest chora na daną chorobę. Może też przekonać ją, że udało się odkryć kolejne choroby, którymi dana osoba jest naznaczona. Hipochondryk bowiem ciągle skupia się na własnym zdrowiu i zawsze jest przekonany, że coś złego się dzieje i potrzebuje natychmiastowej pomocy.

Hipochondryk widzi u siebie całkiem zwyczajne i powszechne objawy. Jednak interpretuje je w niewłaściwy sposób, wyolbrzymia i bierze za objaw ciężkiej choroby. Zwykły kaszel może być przez taką osobę zdiagnozowany jako początki gruźlicy, a ból głowy jako zapalenie opon mózgowych lub rak mózgu.

Hipochondryk: definicja

Hipochondria to zaburzenie psychiczne, w którym dana osoba obawia się, że jest chora lub że zachoruje. Zazwyczaj w przypadku hipochondrii strach ten skłania do regularnych wizyt u lekarza lub wielogodzinnego sprawdzania objawów w Internecie. Ważne jest, aby zrozumieć, że nie wszystkie osoby, które regularnie chodzą do lekarza są hipochondrykami – niektórzy ludzie po prostu cierpią na przewlekłe choroby i potrzebują częstych badań kontrolnych. Dlatego nie można ludzi, którzy obawiają się problemów z własnych zdrowiem bez zastanowienia szufladkować jako hipochondryków.

Samo słowo „hipochondria” pochodzi od greckiego terminu hypochondriakós. Słowo to oznaczało pierwotnie dolegliwość, która umiejscowiona była w górnej części brzucha i w okolicach podżebrza. Użyto go w tym kontekście już kilka tysięcy lat temu. Jednak z biegiem czasu termin „hipochondria” zmieniał swoje pierwotne znaczenie coraz bardziej.

Początkowo określano tak różne dolegliwości fizyczne, z czasem zaczęto określać tym mianem zaburzenia funkcji mózgu. To jeszcze nie wszystko. W dalszej kolejności bowiem hipochondrykami nazywano ludzi dotkniętych melancholią i depresją. Dopiero w XIX wieku hipochondrią zaczęto nazywać chorobę bez faktycznej fizycznej przyczyny czy objawów.

Zgodnie z Międzynarodową Klasyfikacją Chorób i Problemów Zdrowotnych (ICD-10) sednem zaburzeń hipochondrycznych jest trwałe i uporczywe przekonanie o możliwości posiadania jednego lub większej liczny zaburzeń somatycznych. Zaburzenia te mają mieć naturę postępujących i bardzo poważnych. Stan ten musi utrzymywać się przez okres co najmniej sześciu miesięcy. Osoby dotknięte hipochondrią w sposób ciągły skarżą się na różne dolegliwości lub w sposób uporczywy zaabsorbowane są kwestią własnego wyglądu. Nawet drobne odstępstwa od normy czy powszechne dolegliwości biorą za sygnał poważnych chorób.

Nieco inaczej hipochondrię ujmuje inna klasyfikacja, amerykańska DSM. Pierwotnie w tym ujęciu hipochondria nie była nawet traktowana jako odrębne zaburzenie. Zaklasyfikowano ją bowiem do grona psychoneuroz. Jako nerwica hipochondryczna została zaklasyfikowana dopiero w DSM-II.

Teraz, najnowsza klasyfikacja, DSM-V wyeliminowała hipochondrię jako taką, zastępując ją zaburzeniami chorobowo-lękowymi i zaburzeniami objawów somatycznych. Spowodowane jest to pejoratywnym nacechowaniem terminu „hipochondria”. Uznano też, że sam termin nie służył zdrowej relacji terapeutycznej. Do zaburzeń objawów somatycznych i zaburzeń chorobowo-lękowych dodano natomiast ocenę dotkliwości zaburzeń. W ten sposób można określić czy mają one przebieg łagodny, umiarkowany czy może już ciężki.

Hipochondryk: objawy

Hipochondryk to osoba nadmiernie skupiona na kwestiach swojego zdrowia. Do ich nasilenia może dojść w wielu przypadkach: gdy hipochondryk usłyszy od innych, że po prostu symuluje lub gdy lekarze zbyt lekceważąco – w jego mniemaniu – podchodzą do problemów zdrowotnych hipochondryka. Może też się zdarzyć, że nasilenie objawów będzie związane z tym, że lekarz bardzo skrupulatnie poszukuje przyczyn choroby i wysyła na kolejne, specjalistyczne badania. To umacnia hipochondryka w przekonaniu, że ma rację i na pewno jest chory na jakąś ciężką, przewlekłą chorobę, która wymaga natychmiastowego leczenia.

Hipochondryk to osoba, która silnie przejmuje się swoim zdrowiem. Nawet drobne i całkiem zwyczajne dolegliwości są uznawane za objaw bardzo poważnej i szybko postępującej choroby. Hipochondryk jednak nie jest symulantem i nie powinien być traktowany jako symulant.

Symulant jest bowiem osobą, która udaje konkretne dolegliwości, bo liczy, że przyniosą mu one korzyści – opiekę ze strony innych osób, mniej pracy lub wymiganie się od wykonywania obowiązków. Hipochondryk natomiast nie kalkuluje na chłodno. On jest absolutnie przekonany, że ma rację, a w jego ciele rozwija się choroba, tylko nikt nie potrafi tego prawidłowo zdiagnozować. Hipochondria ma bowiem podłoże lękowe. Do typowych objawów hipochondrii zalicza się:

  • Częste kontakty z lekarzami

  • Tendencja do częstych zmian lekarzy

  • Wyolbrzymianie swoich cierpień i innych doznań

  • Głośne skargi na swój stan zdrowia bez umiejętności precyzyjnego wskazania problemu

  • Rozpamiętywanie sytuacji całkowicie zwyczajnych w kontekście chorobowym – rumienienie się, pocenie, przyspieszony oddech po wysiłku. W każdym aspekcie hipochondryk jest w stanie dostrzec objaw bardzo poważnej choroby

To wszystko sprawia, że hipochondrycy nierzadko budzą niechęć i irytację ze strony otoczenia. Spotkanie się z niezrozumieniem ich stanu także u hipochondryków potrafi budzić frustrację. Pamiętaj, że oni nie udają. Oni są naprawdę przekonani, że dzieje się z nimi coś złego i na pewno są bardzo ciężko chorzy. Brak wsparcia ze strony otoczenia odbierają więc jako brak wsparcia w ciężkiej chorobie.

Bardzo często zdarza się, że hipochondrycy są obiektami żartów i drwin. To był jeden z bardzo poważnych powodów, dla których amerykańska klasyfikacja DSM postanowiła usunąć całkowicie termin „hipochondria”. Hipochondryk bowiem jest odbierany jako ktoś godny pożałowania. Jednak osoba z zaburzeniami chorobowo-lękowymi zasługuje już na zrozumienie, współczucie, pomoc i odpowiednie traktowanie. Zmiana nazwy naprawdę wiele pomaga w zrozumieniu, jak ciężką w istocie przypadłością jest hipochondria.

Hipochondria a lęk napadowy

Lęk napadowy to zaburzenie lękowe, w którym dochodzi do intensywnych napadów paniki – bardzo silnego lęku, podczas którego osoba chora traci panowanie nad sobą i nie jest w stanie kontrolować swojego ciała czy odczuć. W napadach tych pojawia się szereg doznań fizycznych – kołatanie serca, zawroty głowy, parestezje, bóle brzucha, ból w klatce piersiowej, mrowienie ciała czy duszności.

To wszystko sprawia, że bardzo często osoby dotknięte lękiem napadowym czują, że te objawy związane są z występowaniem konkretnej choroby. Obawiają się, że to objawy udaru mózgu, zawału serca i wielu innych, bardzo poważnych schorzeń. Choć w rzeczywistości są one związane z pobudzeniem, które jest nieodłączną częścią napadu paniki.

Z tego powodu osoby cierpiące na nawracające ataki paniki mogą być utożsamiane z hipochondrykami. Też często chodzą po lekarzach i szukają chorób, też przykładają ogromną wagę do zwyczajnych zachowań własnego ciała, mają tendencje do wyolbrzymiania i błędnej interpretacji faktów.

Jednak osoby cierpiące na zaburzenia lękowe z napadami paniki nie są w istocie hipochondrykami. Tym, co odróżnia osoby z tymi zaburzeniami jest rola lęku i czas utrzymywania się objawów. W przypadku hipochondryków mowa bowiem o długotrwałym utrzymywaniu, że chorują i doświadczają szeregu niepokojących objawów. W przypadku osób z napadami paniki faktycznie pojawiają się niepokojące objawy, lecz trwają kilka minut – po nadejściu szczytu robią się coraz słabsze i zanikają. Hipochondryk obawia się, że jest chory i brak leczenia spowoduje ogromne szkody w przyszłości. Z kolei osoba z lękiem napadowym obawia się, że podczas napadów paniki ich życie jest bezpośrednio zagrożone.

Hipochondria a zaburzenia obsesyjno-kompulsywne

Nie sposób nie zauważyć również podobieństw między hipochondrią a zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi. Choć na pierwszym poziomie podobieństwa te są bardzo powierzchowne. Uważa się bowiem, że powtarzające się zachowania, połączone z natrętnymi, niepokojącymi i uporczywymi myślami to już silne połączenie między hipochondrią a zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi.

Natura tych dwóch zaburzeń jest też zbliżona na poziomie funkcjonalnym. W obu przypadkach bowiem występuje pewna zbieżność na poziomie przekonań oraz zachowań. W obu przypadkach uruchamia się też lęk, czyli percepcja zagrożenia.

W obu tych zaburzeniach bowiem pojawiają się przekonania o pewnej dysfunkcji. To z kolei sprawia, że subiektywne odczucie lęku i niepokoju bardzo wzrasta. Co z kolei powoduje, że osoby dotknięte tym zaburzeniem starają się podejmować różnorodny wysiłek, który na celu ma jedno – zmniejszenie poziomu lęku. U osób z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi będą to wypracowane rytuały, czyli kompulsje – na przykład ciągłe mycie rąk. W przypadku hipochondryków będą to kolejne wyprawy do lekarza czy wykonywanie kolejnych badań, które mają hipochondrykowi odpowiedzieć na pytanie, jaka choroba go dręczy.

Wszystkie te podobieństwa – połączone również przez ten sam schemat leczenia – sprawiają, że część badaczy skłania się ku tezie, że oba te zaburzenia powoduje ten sam proces patofizjologiczny.

Hipochondria a fobia chorobowa

Naukowcy doszukują się też połączeń między hipochondrią i jedną z fobii specyficznych – fobią chorobową. Fobia chorobowa to nic innego jak chorobliwy lęk przed zachorowaniem. W obu przypadkach pojawia się irracjonalny lęk o zdrowie, połączony z unikaniem bodźców, które mają doprowadzić do zachorowania.

Lęk przed zachorowaniem jest więc głównym podobieństwem. Nie zostały jeszcze dokładnie zbadane różnice. Jednak naukowcy skłaniają się ku różnicowaniu tych dwóch dolegliwości. Wskazują na to, że hipochondria to skupienie na wielu objawach fizjologicznych, a osoby dotknięte fobią koncentrują się wokół jednego, konkretnego objawu.

W dodatku hipochondrycy nie zdają sobie sprawy z irracjonalności swoich zachowań i żywią głębokie przekonanie, że są ciężko chorzy. Osoby z fobią chorobową zdają sobie sprawę z tego, że ich zachowanie jest irracjonalne i jest powodowane przez fobię. Jednak nawet sama świadomość tego nie jest w stanie ich powstrzymać przed konkretnymi, powodowanymi fobią, zachowaniami.

Hipochondryk: życie z hipochondrykiem

Życie z hipochondrykiem nie należy do najłatwiejszych. Osoby te mogą budzić powszechną irytację czy niezrozumienie w otoczeniu, nawet wśród najbliższych osób. Z hipochondrykiem należy jednak postępować bardzo ostrożnie. Przede wszystkim musisz sobie zdać sprawę z tego, że hipochondryk jest osoba zaburzoną. I to właśnie przez zaburzenie zachowuje się w określony sposób. To nie jest wynik jego złego charakteru, złej woli, chęci dokuczenia otoczeniu czy kaprysów. To człowiek, który naprawdę jest głęboko przekonany o swojej chorobie.

Dlatego hipochondryka nie należy wyśmiewać, nie należy go zawstydzać i robić z niego obiektu drwin. To wszystko może tylko pogłębić jego problemy – hipochondryk, który jest w ten sposób traktowany przez otoczenie tylko umacnia się w przekonaniu, że jest ciężko chory, a przy tym niezrozumiany i nikt nie chce mu pomóc. To może tylko pogłębić jego objawy.

Z drugiej strony jednak, pochylanie się nad hipochondrykiem, okazywanie mu współczucia czy wsparcia emocjonalnego związanego z chorobami, które prawdziwe są tylko w jego umyśle też może pogorszyć sytuację. Hipochondryk, który otrzyma tego rodzaju nagrodę emocjonalną jeszcze bardziej będzie epatował cierpieniem i wyszukiwał sobie kolejne choroby. To może pogarszać jego stan, a przy tym doprowadzać do prób manipulacji otoczeniem.

Dlatego należy unikać rozmów o zdrowiu, chorobach i wszelkich dolegliwościach. To jednak nie pomoże. Hipochondryka trzeba bowiem namówić na leczenie – tym razem takie, którego naprawdę potrzebuje. Wsparcie ze strony bliskich ma w tym aspekcie ogromne znaczenie, ale hipochondria nie jest problemem, który da się rozwiązać tylko poprzez wsparcie i akceptację. Problem jest o wiele głębszy, dlatego trzeba się nad nim bardziej pochylić.

Hipochondryk: leczenie i terapia

Hipochondria jest zaburzeniem, które nie tylko irytuje otoczenie, ale też – przede wszystkim – bardzo utrudnia życie osoby tym zaburzeniem dotkniętej. Leczenie hipochondrii nie jest jednak wcale łatwe. Hipochondrycy wychodzą bowiem z założenia, że ich umysł jest zdrowy, a choroba bądź choroby fizyczne, które ich dręczą są jak najbardziej prawdziwe.

W przypadku hipochondrii zdarza się, że jest stosowane leczenie farmakologiczne. Ma ono na celu wyciszenie lęków i zmniejszenie natężenia objawów. To pomaga przekonać hipochondryka, że leczenie jest skuteczne i potrzebne. Wyciszenie lęku pomaga też w podjęciu dalszych kroków w leczeniu.

Bowiem leczenie farmakologiczne jest tylko wspomagającym rodzajem leczenia, takim, które pozwala radzić sobie z objawami, ale nie pomaga na przyczyny. W hipochondrii najważniejsze jest bowiem namierzenie przyczyny występowania silnego lęku i rozwiązanie problemu u samych podstaw. To pomaga nie tylko pozbyć się hipochondrii, ale też zapobiec jej nawrotom w przyszłości.

Przyczyna hipochondrii jest nierzadko zupełnie nieuświadomiona i może mieć podłoże nawet we wczesnym dzieciństwie. Najlepsze efekty w leczeniu hipochondrii daje terapia poznawczo-behawioralna. To właśnie dzięki niej osoba zaburzona jest w stanie dotrzeć do sedna problemu, zrozumieć go i przepracować. Jest też w stanie pozbyć się silnego i stałego uczucia lęku, a przy tym zastąpić niewłaściwe wzorce tymi zdrowszymi i akceptowalnymi społecznie.

Terapia to najlepszy sposób na to, by uwolnić się od silnego poczucia lęku. Pacjent sam musi nad sobą pracować – chęć do zmiany i ciężka praca mają tu ogromne znaczenie, jednak terapeuta będzie towarzyszył w tej drodze i pomoże wytrwać w postanowieniach.

Oceń wpis

Czujesz że problem Hipochondryka dotyczy Ciebie lub kogoś ci bliskiego ?

Czujesz że problem Hipochondryka dotyczy Ciebie lub kogoś ci bliskiego ?

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI !

Poradnia CO tam? to skuteczna psychoterapia dla osób w każdym wieku. Dzięki znakomitej wiedzy i wieloletniemu doświadczeniu naszych specjalistów pomagamy skutecznie. Obdarzamy naszych pacjentów ogromną dozą zrozumienia, empatii i szacunku dla trudności, z jakimi się mierzą.

Pomożemy w doborze najlepszego specjalisty.

+48 573 050 052

Możesz również umówić samodzielnie wizytę w gabinecie, do twojej dyspozycji są aż 5 placówek w Warszawie,  lub sesję online.

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, udostępnij go swoim znajomym.