Toksyczne relacje

Kategoria bloga:

Termin „toksyczne” kojarzy nam się z toksycznym jadem wytwarzanym przez na przykład pająki czy też niektóre węże. Ma on trujące właściwości dla ludzkiego organizmu. Choć w pierwszej chwili na myśl przychodzi nam właśnie taka definicja, po dłuższym zastanowieniu możemy przyrównać to do człowieka. Również w ludziach można znaleźć „trucizny”, które zatruwają nasz organizm i są dla nas szkodliwe a takich toksycznych relacji warto dostrzec zawczasu.

W relacjach międzyludzkich wydzielamy wiele rodzajów trucizn. Nie da się ich jednoznacznie zdefiniować, ale można je wyodrębnić. Okazuje się, że ludzkich „jadów” jest całkiem sporo. Możemy wymienić między innymi zwyczajne obrażanie się czy też wybuchy gniewu, które krzywdzą znacząco drugą osobę. Do trucizn należy także nieprzebaczanie oraz z pozoru banalne sprawy, takie jak na przykład słynne ciche dni, czy też podejrzliwość i nieszczerość. Jednak jedną z najczęstszych ludzkich „trucizn” zdaje się być manipulacja, czyli taka forma wywierania wpływu na drugiego człowieka lub grupę ludzi, aby robili oni nieświadomie i z własnej woli, to, czego od nich potrzebujemy. Wykorzystywana jest w realizacji własnych celów manipulatora.

Toksyczna przyjaźń

Toksyczne relacje mogą dotyczyć każdej sfery relacji międzyludzkich. Jedną z nich jest przyjaźń. W przypadku tej relacji najpopularniejszą trucizną wydaje się być obgadywanie oraz wyśmiewanie przez rzekomych przyjaciół. Jednak jad może być niej widoczny z zewnątrz. Chyba każdy jest w stanie przypomnieć sobie sytuację, w której któryś z przyjaciół wykorzystywał nas, nasze zasoby oraz nadużywał naszą cierpliwość. Albo gdy nasi przyjaciele obrażali się na nas bez powodu czy też byli ogromnie zazdrośni o to, że poznaliśmy kogoś nowego i zostaliśmy znajomymi. Oczywiście można to tłumaczyć tym, że im na nas zależało i nie chcieli pójść w odstawkę, ale jak we wszystkim, również i w przyjaźni, istnieją jakieś granice.

 

Od bliskich nam osób oczekujemy wsparcia, bliskości, po prostu tego, aby byli przy nas. Każdy rozumie te pojęcia nieco inaczej, ale z założenia chodzi w nich o to, że pragniemy aby relacja przynosiła nam szeroko pojętą satysfakcję oraz pozytywne doznania i emocje. Relacja z przyjacielem to emocjonalna więź, która buduje swój charakter na podstawie wzajemnych interakcji. Jak rozpoznać zatem czy przyjaźń jest toksyczna? Toksyczna przyjaźń zaczyna się wtedy, gdy przynajmniej jedna ze stron utrzymuje relację na siłę, czuje się niedowartościowana, wyczerpana, gdy przyjaźni i przebywaniu z drugą osobą towarzyszą negatywne emocje. Więc jeśli na czy też po każdym spotkaniu z przyjacielem czujemy się wykorzystywani, rozdrażnieni czy po prostu smutni, należy zastanowić się czy przypadkiem w naszej relacji nie dzieje się coś złego i czy taka przyjaźń warta jest poświęcenia.

Uwaga !

Nie powinniśmy nadużywać słowa „toksyczna” w odniesieniu do przyjaźni. Na przyjaźni oraz jej utrzymaniu zależy nam osobiście i jesteśmy w nią zaangażowani, w związku z czym wyraźnie wpływa ona na nasze samopoczucie. Jest ważną częścią naszego świata i niesie ze sobą mnóstwo emocji, które gdy wezmą góra, mogą niesłusznie zdecydować o jej rozpadzie. Starajmy się więc nie nad interpretować intencji naszych przyjaciół, a gdy coś jest nie tak, spróbujmy z nimi porozmawiać. Jeśli taka rozmowa przyniesie oczekiwane skutki, to świetnie. Jeśli natomiast nie, wtedy warto zastanowić się na spokojnie jakie kolejne kroki podjąć. Pamiętajmy, że przyjaciół wybieramy sobie sami. Postarajmy się więc zadbać o to, aby były to osoby które sprawiają, że stajemy się coraz lepsi i rozwijamy się w pozytywnym kierunku.

Toksyczna miłość

Nadmierna zazdrość, wypominanie, ciągłe pretensje, brak szacunku. To tylko kilka z cech, które mogą charakteryzować toksyczny związek. Wydaje się, że każdy z nas miał to czynienia z co najmniej jednym z nich. Na przykład wychodząc ze znajomymi, gdy druga połówka co chwilę wysyłała nam nerwowe SMS-y. Lub gdy zdarzyło nam się w obciążeniu obowiązkami zapomnieć o ważnej dacie, na przykład rocznicy, przez co nie mogliśmy odpędzić się od uporczywych pretensji i obarczaniu nas winą. W bliskich związkach intymnych jesteśmy szczególnie narażeni na toksyny, ponieważ związki te znaczą dla nas najwięcej i angażują najwięcej emocji.

Jaki jest więc toksyczny związek? To taki związek, który niszczy nas od środka. W którym wydaje się, że kochamy do szaleństwa, a z drugiej strony czujemy do drugiej osoby nienawiść. Taki, w którym pragniemy być cały czas blisko partnera, a gdy tak się stanie, szukamy drogi jak najszybszej ucieczki. Jednym zdaniem toksyczny związek można zdefiniować tak, że to to związek, w którym nie powinniśmy tkwić i zdajemy sobie z tego sprawę, ale jednak nie wyobrażamy sobie jego końca.

Dlaczego tkwimy w toksycznym związku?

Bardzo trudno jest to zrozumieć. Szczególnie ciężko jest, gdy sami tego nie przeżyliśmy. Można powiedzieć, paradoksalnie, że przede wszystkim tkwimy w takim związku, ponieważ nie potrafimy z niego uciec. Myśl, że druga połówka mogłaby być z kimś innym doprowadza nas do paniki i wydaje nam się ciężą rzeczą do przetrwania, niż pozostanie w danym związku. Zdarza się, że gdy dochodzimy do granic wytrzymałości i rozstajemy się to gdy tylko partner wróci obiecując poprawę i błagając o wybaczenie – ulegamy.

W toksycznym związku szczególnie dotyka nas świadomość silnego uczucia i skrajnych emocji, na zmianę pozytywnych i negatywnych. Potrafimy przyznać, że nie dajemy rady już żyć z drugą osoba, ale mimo to jednocześnie wciąż ją kochamy.

Nie jest łatwo uwolnić się z tego pęta. Czasem tkwimy w nim kilka czy nawet kilkanaście lat licząc, że w końcu będzie dobrze, że coś się zmieni. Końcem toksycznej relacji może być moment, w którym po prostu dojrzejemy do decyzji o rozstaniu.

Toksyczni rodzice

Z pozoru błahe i niewiele znaczące sytuacje czy postępowanie rodziców mogą okazać się niszczące dla ich dzieci. Przykładem może być sytuacja, gdy któreś z rodziców czyta pamiętniki dziecka, naruszając w ten sposób jego prywatność. Innym przykład jest rodzic, który krytykuje córkę, że wybrała złego mężczyznę, lub potępia syna, że zdecydował się być na przykład księdzem.

Do „toksycznych” zachowań rodziców zalicza się także kontrolowanie prywatnej korespondencji dziecka oraz nadmierna kontrola z kim i dokąd wychodzi. Niejednokrotnie pojawia się także wyzywanie dziecka od egoistów i niewdzięczników. W latach dorosłych, toksyczność w związku z rodzicami objawia się wymaganiem stałej uwagi, nawet gdy zakłada się własną rodzinę i już nie mieszka z mamą i tatą.

Jednym z klasycznych zachowań toksycznego rodzica w relacji z dzieckiem jest potrzeba matki lub ojca aby dziecko się nimi zaopiekowało. Następuje tutaj zamiana ról, kiedy to dziecko ma stać się rodzicem. Rodzic, który wymaga od swojego dziecka, by na niego pracowało, utrzymywało dom, sprzątało i gotowało, było na każde zawołanie, często tym samym zaniedbując własne obowiązki, na przykład szkolne – przejawia cechy toksyczne.

W nietoksycznych relacjach rodzic–dziecko uczucia wszystkich domowników mają jednakową wagę i nie są oceniane. Rodzic toksyczny uważa, że najważniejsze jest to, co on czuje i nie liczy się ze zdaniem dziecka. Jego strach, radość czy ból są jedynymi istotnymi emocjami. Taka osoba zwykle dominuje w rodzinie, jednocześnie nie dając pozostałym domownikom wyrazić własnego zdania.

Toksyczni rodzice często stosują tak zwaną pasywną agresję. Swoją nazwę zawdzięcza ona temu, że, w przeciwieństwie do agresji biernej, nie ma związku z fizycznością. Gdy dziecko popełni błąd lub zachowa się niezgodnie z wolą rodzica, zamiast podjęcia rozmowy reaguje on milczeniem i emocjonalnym chłodem, które wywołuje u dziecka poczucie winy, stres i strach. Przemilczenie całej sprawy i zakładanie, że dziecko samo zrozumie co zrobiło źle i wyciągnie wnioski, to właśnie przejaw toksycznego zachowania. Taki schemat może zostać wdrukowany w psychikę młodego człowieka, co z kolei sprawi, że będzie on w przyszłości postępował podobnie w stosunku do swojej rodziny.

Zaburzone granice

Można by bardzo długo opowiadać, co jest przyczyną toksyn w relacjach i dlaczego ludzie stosują takie czy inne toksyczne zachowania, jednak nie istnieje jednoznaczna odpowiedź. Tak samo nie da się stworzyć idealnego rozwiązania czy przepisu na naprawę toksycznych relacji. Jednak jedną z przyczyn ich występowania jest problem z ustaleniem granic.

Granice to pewien symboliczny obraz tego, kim jesteśmy. Mamy prawo sami określić, kim jesteśmy, co wolno robić w stosunku do nas, a czego nie, jakie mamy oczekiwania wobec drugiej osoby i wobec czego potrzebujemy szacunku.

Sami musimy zadbać o to, aby te granice wyznaczyć. Gdy już to zrobimy, musimy odważyć się na egzekwowanie ich przestrzegania od innych. Ludzie często przekraczają granice dlatego, że im się na to pozwala. Jeśli zatroszczymy się o zachowanie naszych granic, znacznie trudniej będzie nam wplątać się w toksyczną relację.

Nie bój się skorzystać z pomocy

Relacja z drugim człowiekiem sama w sobie bywa trudna, ponieważ obie strony muszą wnieść swój ogromny udział i zatroszczyć się o to, aby była dobra. Toksyny sprawiają, że relacje stają się dla nas trujące. Zaczynamy się w nich czuć dokładnie tak, jak po zjedzeniu czegoś szkodliwego: jest nam niedobrze, czujemy się źle i chcemy jak najszybciej uciec. Toksyczne relacje to także często wyrobiony wzór przekonań i decyzji z dzieciństwa, które prowadzą do tego że wydaje nam się że wiecznie spotykamy tylko takie osoby w swoim życiu i z takimi osobami się wiążemy.

Gdy nie potrafimy sami poradzić sobie z sytuacją, warto skorzystać z pomocy specjalisty. Choć z pozoru może nam się wydawać ona bezcelowa, po dłuższym zastanowieniu zrozumiemy, że jest to forma pomocy, która rzeczywiście może przynieść pozytywne rezultaty.

Psycholog w takiej sytuacji może być osobą z zewnątrz, która będzie w stanie otworzyć nam oczy i pomoże zrozumieć sytuację, w jakiej się znaleźliśmy. Specjalisty, który będzie potrafił spojrzeć na naszą sytuację „na chłodno”, bez emocji, które naturalnie nami targają. Dodatkowo pomoże nam podjąć kroki do zrealizowania naszych celów i postanowień, a także pomoże nam poradzić sobie na przykład z rozstaniem, gdy się na nie zdecydujemy.

Udostępnij: