Trudne emocje u dzieci

Każdy człowiek odczuwa emocje i to już od swoich pierwszych chwil swojego życia. Emocje są czymś naturalnym i towarzyszą człowiekowi od samego początku do końca. Nikt nie rodzi się też z umiejętnością rozpoznawania własnych emocji czy panowania nad nimi. To umiejętność, którą nabywasz dopiero z czasem. Niektórzy mogą nauczyć się tego wcześniej, inni później, ale dorośli wiedzą o swoich emocjach o wiele więcej niż dzieci.

Dzieci nie potrafią się jeszcze tak do końca kontrolować, nie potrafią ocenić swojego zachowania, za to bardzo łatwo dają się ponieść emocjom. Nierzadko te emocje są trudne i bardzo gwałtowne w odbiorze. Dlatego rolą mądrych, kochających opiekunów jest pomóc dziecku poznawać własne emocje i radzić sobie z nimi. Jak to zrobić?

Data publikacji: 27.12.2021
Data aktualizacji: 06.02.2022
Kategoria bloga:

Emocje u dzieci

Każdy człowiek odczuwa emocje – również ten najmniejszy. Już nawet niemowlę złości się, smuci, boi, czy odczuwa radość i szczęście. Emocje są czymś naturalnym i każde dziecko ma prawo je odczuwać. Nie ma bowiem dobrych ani złych emocji. Można co najwyżej mówić o emocjach przyjemnych i nieprzyjemnych.

Wszystkie emocje są też potrzebne. Nawet złość i strach, choć nie są to najprzyjemniejsze emocje. Wszystkie jednak są nośnikiem pewnych informacji. Dają znać, że w otoczeniu dzieje się coś niewłaściwego, co wymaga reakcji. Strach może dodać sił do ucieczki z miejsca zagrożenia i poradzenia sobie z problemem. Złość daje sygnał, że ktoś narusza granice i należy bronić siebie i zawalczyć o swoje.

Dzieci wyrażają emocje częściej i są przy tym bardziej ekspresyjne. Nie potrafią bowiem jeszcze nad sobą panować, nie bardzo rozumieją też emocje, które nimi rządzą. Reagują po prostu na otrzymany bodziec. Dla Ciebie problemy dziecka, które odczuwa z jakiegoś powodu strach, smutek czy złość mogą być błahe. Nie lekceważ ich jednak! Dzieci widzą świat inaczej niż dorośli. W dodatku ich – z Twojego punktu widzenia być może błahe – problemy nierzadko są największymi wyzwaniami ich krótkiego jeszcze życia.

Dziecko jest też odrębnym człowiekiem. Zupełnie tak samo jak osoba dorosła może czegoś nie chcieć, nie mieć na coś ochoty, być zmęczonym czy chociażby odczuwać dyskomfort termiczny i czuć się z tego powodu źle. Dziecko ma też prawo do wyrażania swoich emocji. Zakazywanie dziecku płaczu, złości czy okazywania innych emocji nie rozwiąże problemu. Emocje te będą się kłębić w dziecku i szukać drogi ujścia.

Jak rozmawiać z dzieckiem o emocjach?

U dzieci dość powszechne są nieprzyjemne emocje – strach, złość, smutek, frustracja czy nawet agresja. Dziecko dopiero poznaje świat, uczy się go, a już na wstępie jest bombardowane mnóstwem bodźców, z którymi nie potrafi sobie radzić. Emocje te mogą szukać ujścia i objawiać się w bardzo ekspresyjny sposób. To dlatego, że dziecko nie wyrobiło sobie jeszcze swoistych hamulców. Nie wie też jeszcze tak do końca, co jest akceptowalne w danym społeczeństwie, a co nie. Po prostu chce pozbyć się gromadzących się emocji i zadbać o swoje potrzeby.

Dlatego dziecko może zachowywać się – gdy jest złe, sfrustrowane i targają nim inne nieprzyjemne emocje – w sposób, który będzie irytował również Ciebie. Przede wszystkim zanim zaczniesz rozmowę z dzieckiem na ten temat nie pozwól, aby to Twoje emocje brały górę. Nie złość się, nie wyładowuj nieprzyjemnych emocji na dziecku. Ono nie zachowuje się w określony sposób, by zrobić Ci na złość. Po prostu nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami i nie wie jak rozładować je w inny sposób.

Dlatego zanim zaczniesz jakąkolwiek rozmowę zadbaj o swoje własne wyciszenie. Zrelaksuj się, weź głęboki oddech i nie daj się ponieść emocjom.

Twoją rolą jest wyjaśnienie dziecku jego emocji w sposób dla niego przystępny i zrozumiały. To może być trudne zadanie, ale Twoje dziecko liczy na Ciebie i wierzy w to, że nauczysz go wszystkiego o świecie.

Przede wszystkim zaznacz, że akceptujesz jego emocje. Są one ważne, należy je wyrażać, przyswajać informacje, które przekazują i działać adekwatnie do sytuacji. Zacznij od wytłumaczenia dziecku, że każdy odczuwa emocje, bo to coś zupełnie normalnego. Rozmowy na temat emocji mogą być bardzo trudne, ale wspólnie przez to przejdziecie. Co jeszcze ma duże znaczenie?

Nazywanie emocji

  • To może wydawać się nieistotne, ale nikt nie rodzi się z umiejętnością perfekcyjnego określania swojego stanu emocjonalnego. Każdy człowiek chce być przede wszystkim rozumianym. Dziecko też chce być rozumiane przez otoczenie. Jednak często ma problemy z nazwaniem stanu, który popchnął go do określonego zachowania, co może budzić dodatkową frustrację. Dlatego w rozmowie z dzieckiem nazywaj emocje. Mów: „było Ci pewnie wstyd z tego powodu, co?”, „musiało Cię to bardzo rozgniewać, prawda?”, „wtedy się przestraszyłeś, tak?”. Dziecku łatwiej będzie zrozumieć jego własny stan, gdy zostanie on nazwany. To też pozwoli mu w przyszłości na lepsze rozpoznawanie swoich stanów emocjonalnych. Nie zadawaj pytań, które zmuszają dziecko do analizy ich własnego stanu emocjonalnego. To zadanie nierzadko zbyt trudne nawet dla osoby dorosłej.

Odwołuj się do własnych doświadczeń

  • Dla dziecka komunikat „wiem, co czujesz” może być niewystarczający. Dlatego poza nazywaniem emocji, warto też odwołać się do swoich prywatnych doświadczeń podczas rozmowy i powiedzieć, na przykład: „musiało Cię to rozgniewać. Rozumiem, kiedyś ja też…” – dziecko łatwiej zrozumie historię, z którą będzie mogło się identyfikować, a nie tylko suchy komunikat. Zrozumie też, że to, co przeżywa jest zupełnie normalne i każdy to przechodził na pewnym etapie swojego życia.

Nie strasz!

  • Gdy dziecko złości się lub płacze i nie może się uspokoić, wiele osób sięga po strach jako narzędzie kontroli. „nie płacz, bo przyjdzie pan i Cię zabierze”, „nie złość się, bo niegrzeczne dzieci porywa potwór z szafy”. Wzbudzisz w dziecku poczucie lęku i dołożysz kolejnego straszaka, który wcale nie pomoże mu ukoić jego emocji, spowoduje tylko wzrost lęku i powiększy problemy.

Zadbaj o wyciszenie dziecka

  • Dziecko w ciągu całego dnia odbiera całe mnóstwo bodźców. A ich nadmiar może prowadzić do nagromadzenia się emocji, które nie będą mogły znaleźć ujścia. Wokół przecież tyle się dzieje, a są jeszcze przecież komputery, telewizja, gry czy Internet. Wszystko to dostarcza dziecku bodźców, których może być po prostu za dużo. Dlatego zadbaj o wyciszenie dziecka. Zamiast kolejnego popołudnia przy komputerze czy telewizorze, wyjdź z dzieckiem na spacer. Kontakt z naturą działa bardzo kojąco, pozwoli też zmęczyć się fizycznie. Dobrze na wyciszenie dziecka działa też muzyka – każde dziecko ma swoją ulubioną muzykę, która pomaga mu się rozładować. Jeśli Twoje dziecko jeszcze jej nie odkryło, poszukajcie jej razem.

Postaw jasne granice

  • Szanowanie granic drugiego człowieka jest bardzo ważne. Twoje dziecko też ma swoje granice i nie lubi ich przekraczania. Gdy jest złe, nie ma ochoty się przytulać, odpycha Cię i jeszcze głośniej krzyczy, nie przytulaj go na siłę. Też pewnie na jego miejscu w takiej sytuacji byłoby Ci niekomfortowo. Poczekaj aż się uspokoi, aż najgorsza złość minie.
  • Bardzo ważna jest też umiejętność mówienia „nie” i nauka, że „nie” znaczy właśnie „nie”. Pamiętaj, że nie tylko Ty masz prawo do używania tego sformułowania – Twoje dziecko też. Dlatego szanuj jego „nie”. Nie zaczepiaj, gdy jest bardzo złe, nie wyśmiewaj i nie prowokuj. Złość mu w końcu minie, a wtedy będzie można rozpocząć merytoryczną rozmowę.

Równość

  • Nikt nie lubi rad, o które nie prosił. Nikt nie lubi być traktowany z góry. Nikt nie lubi wytykania błędów. Na pewno też tego nie lubisz, dlatego nie rób tego swojemu dziecku. Postaraj się rozmawiać z nim na równym poziomie. Kucnij lub usiądź, nie góruj nad nim postawą. To niewiele, a już wiele zmienia w odbiorze. Nie oskarżaj, nie krzycz, nie potępiaj. Po prostu rozmawiaj, szczerze, otwarcie, bez negatywnego oceniania dziecka. Razem z pewnością dojdziecie do porozumienia.
  • Czasami złość dziecka można rozładować jednym zdaniem – zamieniając powód złości w fantazję. Bez ironizowania, spokojnie i w sposób, który może zaciekawić dziecko. Komunikaty zawsze trzeba dostosowywać do wieku dziecka i poziomu jego rozwoju. Możesz powiedzieć na przykład „byłoby przyjemnie mieć taką moc, by…”. Rozładowanie napięcia, bez krzyków i stawiając się na równi z dzieckiem bywa bardzo skuteczną metodą. Dużo lepszą niż strofowanie, krzyczenie i wygłaszanie rad z wyższej pozycji.

Bliskość

Dziecko przede wszystkim chce odczuwać bliskość i poczucie bezpieczeństwa. Pamiętaj, że przytulenie potrafi działać prawdziwe cuda – oczywiście, jeśli w danym momencie dziecko życzy sobie być przytulone. Nie rób tego na siłę – pamiętaj o granicach dziecka i szanuj je. Jeśli nie w tym momencie to trochę później, ale w końcu przyjdzie do Ciebie i zechce się przytulić. Nie odpychaj go wtedy od siebie. Bliskość, rodzicielstwo pełne wsparcia i miłości to najlepsze, co możesz dać Twojemu dziecku.

Niegdyś polecaną metodą wychowawczą był zimny chów – stoi on w całkowitej sprzeczności z rodzicielstwem bliskości. Niegdyś sądzono, że w taki sposób wychowa się odpornych, silnych psychicznie ludzi. Teraz wiadomo już, że takie podejście może wywołać wiele szkód i odbić się negatywnie na dziecku i jego dorosłym życiu.

Emocje a zachowanie

Pamiętaj też, żeby oddzielać emocje dziecka od jego zachowania. Dziecko nie powinno czuć się potępiane za to, że odczuwa emocje. Rozmawiaj z nim o emocjach, podkreślaj, że je rozumiesz i akceptujesz, ale mów też, że pewne zachowania, które te emocje powodują nie są dla Ciebie przyjemne – sprawiają Ci przykrość i ból.

Dziecko nie może czuć się potępiane za sam fakt odczuwania emocji. Musi jednak zdawać sobie sprawę z tego, że można ja wyrażać inaczej i jest to obszar do pracy i zmian.

Daj też dziecku przestrzeń do wyrażania emocji – nie pozwól mu tych emocji tłumić, nie zakazuj płaczu, nie lekceważ jego potrzeb. Po prostu pomóż mu zrozumieć emocje, które nim targają i okazywać je w zdrowy dla siebie sposób.

Pamiętaj też o sobie. Masz całkowite prawo do popełniania błędów. Nawet jeśli w pierwszym odruchu zareagujesz źle i potępisz nie zachowanie, a właśnie emocje poprzez niewłaściwie dobrany komunikat, jak na przykład „przestań płakać” czy „nie chcę już więcej słuchać Twojego płaczu” lub „zaraz mogę Ci dać prawdziwy powód do płaczu”, to przecież masz prawo się mylić – jesteś tylko człowiekiem.

Najważniejsze jest to, by potrafić przyznać się do błędu. Powiedzieć dziecku, że zareagowało się źle i nie powinno się było tego robić. Dziecko z pewnością doceni szczerość Twojego wyznania i to, że zostało potraktowane jak równorzędny, godny zaufania partner. Przyznanie się do błędu wcale nie sprawi, że stracisz swój rodzicielski autorytet – w ten sposób go nawet umocnisz.

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, udostępnij go swoim znajomym.
5/5 - (7 głos)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Chciałbyś dowiedzieć się więcej o trudnych emocjach u dzieci ? Poszukujesz rozwiązania osobistych problemów ?

Chciałbyś dowiedzieć się więcej o trudnych emocjach u dzieci ? Poszukujesz rozwiązania osobistych problemów ?

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI !

Poradnia CO tam? to skuteczna psychoterapia dla osób w każdym wieku. Dzięki znakomitej wiedzy i wieloletniemu doświadczeniu naszych specjalistów pomagamy skutecznie. Obdarzamy naszych pacjentów ogromną dozą zrozumienia, empatii i szacunku dla trudności, z jakimi się mierzą.

Pomożemy w doborze najlepszego specjalisty.

+48 573 050 052

Możesz również umówić samodzielnie wizytę w gabinecie, do twojej dyspozycji są aż 5 placówek w Warszawie,  lub sesję online.