Nie chce mieć dzieci – czy powinnam czuć się winna

W społeczeństwach tradycyjnych i we wczesnych etapach modernizacji, bogactwo rodziny było bezpośrednio związane z liczbą posiadanych dzieci. Jednak wraz z rozwojem społeczeństwa te poglądy zaczęły się zmieniać. Dzisiaj rodziny nie są już definiowane przez ich produktywność ekonomiczną, a dzieci są postrzegane jako jednostki z własnymi prawami i potrzebami.

Chociaż rola małżeństwa i rodziny zmieniała się z biegiem czasu, nadal odgrywają one istotną rolę w naszej tkance społecznej. Czy w związku z tym chęć pozostania bezdzietną powinna wzbudzać w Tobie poczucie winy?

Data publikacji: 15.12.2022
Data aktualizacji: 21.12.2022
Czas czytania: 5 min.
Nie chce mieć dzieci - czy powinnam czuć się winna
Kategoria bloga:

Czym jest instynkt macierzyński?

Instynkt macierzyński to silne uczucie lub potrzeba, którą ma matka, aby chronić i opiekować się swoim dzieckiem. Często opisuje się go jako wrodzoną, naturalną zdolność matek do instynktownej wiedzy, jak opiekować się swoimi dziećmi. Dla niektórych matek to uczucie jest bardzo silne od momentu, gdy dowiadują się, że są w ciąży. U innych rozwija się ono stopniowo w trakcie ciąży.

Niektóre badania sugerują, że instynkt macierzyński wynika zarówno z natury, jak i z wychowania. To znaczy, że może wynikać częściowo z genetyki, a częściowo z doświadczenia w opiece nad dziećmi. Ale nadal wiele nie rozumiemy na temat tego zjawiska. Instynkt macierzyński to złożona mieszanka emocji, hormonów i zachowań, która pomaga matkom nawiązać więź z dziećmi i zapewnić im bezpieczeństwo.

Instynkt macierzyński jest często uważany za wrodzoną cechę, którą posiadają wszystkie matki. Jednak pojęcie instynktu macierzyńskiego jest stosunkowo nowym wynalazkiem. Niegdyś kobiety rodziły dzieci i nie wiązało się to z niczym szczególnym. Bogate kobiety oddawały dzieci pod opiekę niań, mamek i guwernantek. Biedne rodziny nierzadko pozbywały się dzieci, traktując je po prostu jak „kolejną gębę do wyżywienia”. W tamtych czasach, choć z całą pewnością istniały przecież kobiety, które już od samego początku okazywały głębokie uczucie i przywiązanie do dziecka, o instynkcie macierzyńskim nie mówiono za dużo. Zakładano, że kobieta jest matką, więc ona ma się zająć dzieckiem, czy zrobi to samodzielnie, czy odda komuś, to już nie miało znaczenia. Dopiero z czasem idea instynktu macierzyńskiego zyskała na popularności.

W tym czasie postęp naukowy pozwolił na lepsze zrozumienie ludzkich emocji i fizjologii. W rezultacie macierzyństwo coraz bardziej kojarzyło się z miłością i pielęgnacją. Dzisiaj instynkt macierzyński jest powszechnie akceptowany jako naturalna część macierzyństwa. Należy jednak pamiętać, że jest to stosunkowo nowa koncepcja z długą historią zmian w postrzeganiu.

Dzieci w XIX wieku

Rodzina od dawna była postrzegana jako fundament społeczeństwa i jako taka podlegała silnej kontroli społecznej. Przez stulecia funkcja prokreacyjna była regulowana przez niepisane normy, a głównym celem była produkcja potomstwa. Dzieci były postrzegane jako własność rodziców, a ich życie w dużej mierze określała praca w gospodarstwie domowym. Nauka w szkole była przywilejem zarezerwowanym tylko dla nielicznych, a rodziny o niższym statusie ekonomicznym często miały większą liczbę dzieci, które można było zatrudnić.

W XIX wieku Kościół odegrał znaczącą rolę w kształtowaniu poglądów na temat posiadania dzieci. Kościół nauczał, że w sprawach prokreacji małżonkowie powinni podporządkować się woli Bożej i wielu moralistów wykorzystywało tę naukę, aby przekonać kobiety do rodzenia dzieci. Porównywali oni bezdzietne kobiety do lwic, drobiu, a nawet do gleby próchniczej, argumentując, że małość lub bezdzietność nie jest naturalna i pożądana. W rezultacie w XIX-wiecznym społeczeństwie wysoko ceniono rozrodczość, a pary, które nie mogły mieć dzieci, często odczuwały presję i wstyd.

W większości społeczeństw na przestrzeni dziejów dzieci były uważane za błogosławieństwo od Boga. Wynika to w dużej mierze z faktu, że dzieci stanowią kontynuację linii rodzinnej i utrwalenie plemienia lub klanu. W wielu kulturach posiadanie dużej ilości dzieci było postrzegane jako znak bogactwa i sukcesu, ponieważ oznaczało, że jest więcej osób, które mogą wnieść wkład do plemienia lub klanu. Bezdzietni mężczyźni byli postrzegani jako mniej męscy, a bezdzietne kobiety jako kara Boża za grzechy popełnione w poprzednim życiu.

W tradycyjnej rodzinie dzieci były postrzegane jako tanie źródło siły roboczej. Otrzymywały zadania do wykonania w zależności od płci i wieku, a za swoją pracę z reguły nie otrzymywały wynagrodzenia. Było to postrzegane jako korzystne dla gospodarstwa, ponieważ pozwalało rodzinie zaoszczędzić pieniądze. Jednak oznaczało to również, że dzieci nie były cenione same w sobie. Postrzegano je jedynie jako przedmioty, które można wykorzystać do poprawy sytuacji ekonomicznej rodziny. To często prowadziło do tego, że praca dzieci była postrzegana jako coś pozytywnego, ponieważ uważano ją za niezbędny element prowadzenia dobrze prosperującego gospodarstwa. To podejście zmieniło się jednak w XX wieku, gdy praca dzieci zaczęła być postrzegana jako wyzysk i szkodliwość. W związku z tym uchwalono ustawy chroniące dzieci przed zmuszaniem ich do pracy w niebezpiecznych i niezdrowych warunkach. Zmiany te przyczyniły się do poprawy życia dzieci na całym świecie.

W wielu społeczeństwach posiadanie dzieci jest postrzegane jako kluczowy element dorosłości. Przynosi ono nie tylko korzyści ekonomiczne, ale również pomaga w wychowaniu kolejnego pokolenia. W społeczeństwach tradycyjnych pary bezdzietne były często wykluczane z działalności społecznej i uważane za mniej wartościowych członków społeczności. Dzieje się tak dlatego, że nie miały one takich samych zobowiązań społecznych i ekonomicznych jak rodziny z dziećmi.

Bezdzietne pary miały również mniejsze szanse na udział w tradycyjnych zajęciach rodzinnych, takich jak wesela i pogrzeby. W związku z tym często postrzegano je jako wyrzutków lub obywateli drugiej kategorii.

Dzieci w XX wieku

Przez większą część historii ludzkości zdolność do posiadania dzieci była postrzegana jako Błogosławieństwo z góry, a rodziny z licznym potomstwem były czczone. Jednak ta perspektywa zaczęła się zmieniać pod koniec XIX wieku, gdy zaczęły się pojawiać nowe idee dotyczące życia rodzinnego. W szczególności konsolidacja teorii przejścia demograficznego sprawiła, że wielu ludzi zaczęło postrzegać dzieci jako dobro ekonomiczne, a ta zmiana myślenia zbiegła się ze spadkiem liczby urodzeń. W rezultacie zaczęło się zmieniać postrzeganie dzieci jako wartościowego dobra, a pod koniec okresu międzywojennego posiadanie mniejszej liczby dzieci było postrzegane jako oznaka dobrobytu.

Rozwój industrializacji i urbanizacji w XIX wieku spowodował szereg zmian w krajobrazie społecznym Europy. Jedną z najbardziej znaczących był wzrost mobilności ludności. Tysiące młodych ludzi opuściło swoje wiejskie domy i przeniosło się do miast w poszukiwaniu pracy, co spowodowało zmniejszenie wpływu dalszej rodziny i społeczności lokalnej na poszczególne rodziny.

Kościół katolicki, który tradycyjnie opowiadał się za rodzinami wielodzietnymi, tracił na znaczeniu, ponieważ pary zawierały małżeństwa w młodszym wieku i miały mniej dzieci. Ta zmiana demograficzna miała głęboki wpływ na społeczeństwo i utorowała drogę nowoczesnej rodzinie nuklearnej.

W XX wieku znaczenie posiadania dzieci jako zabezpieczenia na starość powoli maleje. Wynika to z wielu czynników, między innymi z oddzielnego zamieszkiwania rodziny pochodzenia i rodziny prokreacyjnej, a także z rozwoju sieci usług ubezpieczeniowych (emerytury, renty) i form wsparcia instytucjonalnego (domy spokojnej starości).

Kobiety wchodzące w wiek rozrodczy pod koniec lat 50-tych miały już po wojnie wykształcenie i powszechnie podejmowały pracę zawodową. Do spadku dzietności przyczyniły się również aspiracje konsumpcyjne młodych małżeństw, które zaczęły stosować nowoczesną antykoncepcję. Po okresie intensyfikacji powojennej reprodukcji, dzietność stopniowo spadała. Chociaż zabezpieczenie na starość nie jest już tak silnym motywem posiadania dzieci jak kiedyś, rodziny nadal cenią sobie radość i szczęście, które przynoszą dzieci.

Przemiany społeczne XXI wieku – od wielodzietności do bezdzietności

W nowoczesnych społeczeństwach coraz częściej zdarza się, że pary decydują się nie mieć dzieci lub mają ich mniej niż w poprzednich pokoleniach. Na ten trend składa się wiele czynników, między innymi szeroko rozpowszechnione przekonanie, że dzieci są obecnie ekonomicznie bezwartościowe.

W przeszłości rodziny posiadały dużą liczbę dzieci, aby zapewnić wystarczającą liczbę pracowników do utrzymania rodzinnego przedsiębiorstwa lub gospodarstwa. Jednak w dzisiejszej gospodarce duże rodziny nie są już potrzebne, a koszty wychowania dzieci są często postrzegane jako zbyt wysokie. Ponadto wiele par postrzega dzieci jako emocjonalnie bezcenne. Ponieważ coraz więcej par decyduje się na rezygnację z posiadania dzieci, w najbliższych latach prawdopodobnie będziemy świadkami zmiany nastawienia do wychowania dzieci.

W dzisiejszych wysoko rozwiniętych społeczeństwach wiele czynników umożliwiło wzrost pluralizmu, indywidualizmu i autonomii jednostki. Rosnący standard życia, lepsza opieka medyczna i transformacyjne zmiany technologiczne przyczyniły się do tego trendu. W rezultacie utrwalają się nowe wzorce życia, w tym wzrost znaczenia jednostki lub pary (niekoniecznie małżeńskiej) inwestującej głównie w siebie.

Ta zmiana ma głęboki wpływ na małżeństwo i życie rodzinne, powodując obniżenie dzietności rodzin. Chociaż niektórzy mogą postrzegać to jako negatywne zjawisko, należy pamiętać, że większa autonomia może również prowadzić do większych możliwości samorealizacji i rozwoju osobistego. W końcu każdy człowiek musi zdecydować, co jest dla niego najlepsze. Jest jednak jasne, że w ponowoczesnym świecie jednostka ma większą władzę niż kiedykolwiek wcześniej.

Brak dzieci – czy powinnaś czuć się winna?

W dzisiejszym społeczeństwie, kobiety są pod ogromną presją, aby dostosować się do pewnego ideału. Czy to idealny typ ciała, idealna kariera, czy idealna rodzina, zawsze jest jakiś aspekt naszego życia, który czujemy, że musimy poprawić. Ta presja może być szczególnie intensywna, gdy chodzi o macierzyństwo.

Chociaż coraz więcej kobiet decyduje się na posiadanie dzieci w późniejszym okresie życia lub nie posiada ich wcale, nadal istnieje silne społeczne oczekiwanie, że wszystkie kobiety w końcu zostaną matkami. Ta presja może być niezwykle szkodliwa, prowadząc do poczucia nieadekwatności i winy. Ważne jest, aby pamiętać, że nie ma jednego właściwego sposobu na przeżycie swojego życia. Każda kobieta powinna mieć swobodę dokonywania własnych wyborów, bez osądzania i krytyki ze strony innych.

Dla wielu kobiet pytanie o to, kiedy będą miały dziecko, jest obciążające. Dla tych, które nie są jeszcze gotowe, aby zostać matkami, może być źródłem niepokoju i stresu. A dla tych, które nie są w stanie mieć dzieci, może to być bolesne przypomnienie o ich ograniczeniach.

Prawda jest taka, że nie ma prawidłowej odpowiedzi na to pytanie. Każda kobieta ma swój własny czas na założenie rodziny i nie ma potrzeby spieszyć się z rodzicielstwem, jeśli nie jest to właściwy moment. Są kobiety, dla których ten moment nie nadejdzie nigdy – i to też jest absolutnie w porządku, należy to uszanować i zaprzestać zadawania niewygodnych, nieprzyjemnych i zbyt osobistych pytań.

Bezdzietna czy wolna od dzieci?

DINKS to skrót od “Double Income No Kids” Terminem tym określa się zazwyczaj pary, które zdecydowały się nie mieć dzieci, w przeciwieństwie do tych, które nie są w stanie ich mieć. Takie pary często nazywa się “childfree” zamiast „childless”, ponieważ to drugie określenie jest przez wielu postrzegane jako obraźliwe.

Pary bezdzietne są zazwyczaj dobrze wykształcone, odnoszą sukcesy, mają dobrą pracę i wysokie dochody. Cenią swoją wolność i elastyczność, często lubią podróżować i wydawać pieniądze na luksusowe rzeczy. Podczas gdy niektórzy mogą postrzegać ich jako egoistów, pary bezdzietne często widzą siebie jako odpowiedzialnych obywateli, którzy wnoszą pozytywny wkład w społeczeństwo, nie obciążając planety kolejnymi gębami do wykarmienia. W końcu każda para musi sama podjąć decyzję, czy chce mieć dzieci, czy nie, ale nie ma wątpliwości, że DINKS odgrywają coraz ważniejszą rolę w świecie.

Posiadanie dziecka to poważna decyzja, która wpływa nie tylko na finanse, ale również na styl życia. Dla niektórych ludzi powody nieposiadania dzieci są filozoficzne – mogą uważać, że świat jest już przeludniony lub że niszczymy środowisko.

Inni mogą być po prostu pesymistami co do stanu świata i uważają, że nie jest to odpowiednie miejsce na wprowadzenie nowego życia. Jednak dla tych, którzy decydują się na posiadanie dzieci, jest to decyzja, która wiąże się z wieloma wyrzeczeniami. Być może trzeba będzie zrezygnować z niektórych własnych przyjemności i wstrzymać swoją karierę zawodową, aby zapewnić dziecku byt.

Wiele czynników może mieć wpływ na decyzję o posiadaniu lub nieposiadaniu dzieci. Niektóre z tych czynników są widoczne, jak stabilność finansowa czy status związku. Jednak istnieje również wiele czynników niewidocznych, które mogą odgrywać rolę w tej decyzji.

Na przykład doświadczenia z dzieciństwa mogą mieć ogromny wpływ na stosunek człowieka do rodzicielstwa. Jeżeli dorastające dziecko jest świadkiem zaniedbań lub nadużyć, może wyrobić sobie negatywne poglądy na temat rodzicielstwa i być mniej skłonne do posiadania własnych dzieci.

Podobnie brak odpowiednich wzorców rodzicielskich może prowadzić do bezdzietności. Jeżeli dziecko dorasta, nie widząc kochających i wspierających relacji rodzic-dziecko, może być mniej skłonne do samodzielnego stworzenia takiej relacji.

Wreszcie, negatywne wzorce identyfikacji mogą mieć wpływ na decyzję o pozostaniu bezdzietnym. Jeżeli ktoś konsekwentnie identyfikuje się w opozycji do rodziców lub rodzicielstwa (na przykład odnosząc sukcesy zawodowe, podczas gdy jego rodzicom się nie powiodło), też może zdecydować się na bezdzietność.

Ostatecznie istnieje wiele niewidocznych czynników, które mogą wpłynąć na decyzję o posiadaniu dzieci. Dzięki zrozumieniu tych czynników możemy lepiej zrozumieć złożone motywy stojące za tą głęboko osobistą decyzją.

Co wpływa na Twoje poczucie winy?

Dla wielu ludzi decyzja o posiadaniu dzieci jest jedną z najważniejszych, jakie kiedykolwiek podejmą. Jest to decyzja, która wpłynie na każdy aspekt ich życia, od finansów po związki. Dla niektórych osób decyzja o nieposiadaniu dzieci jest równie ważna. Mogą oni uważać, że nie są gotowi na to, aby zostać rodzicami, lub że nie chcą zajmować się obowiązkami, które wiążą się z wychowaniem dziecka.

Niezależnie od przyczyny, decyzja o nieposiadaniu dzieci jest słuszna. Jednak często towarzyszy jej również poczucie winy. Osoby, które podjęły taką decyzję, mogą mieć poczucie, że w jakiś sposób zdradzają swoją rodzinę lub kulturę. Mogą się obawiać, że omijają istotną część ludzkiego doświadczenia.

Jeżeli masz takie poczucie winy, to pamiętaj, że nie jesteś sama. Jest wiele osób, które podjęły taką samą decyzję i prowadzą szczęśliwe i satysfakcjonujące życie bez dzieci. Należy również pamiętać, że ostatecznie decyzja o tym, czy mieć dzieci, czy nie, jest decyzją osobistą i do Ciebie należy decyzja, co jest najlepsze dla Ciebie. A co wpływa na to, że w ogóle odczuwasz poczucie winy w związku z podjętą decyzją?

Presja społeczna

Dla wielu ludzi decyzja o posiadaniu dzieci jest oczywista. Czują biologiczną potrzebę rozmnażania się i nie wyobrażają sobie życia bez dzieci. Jednak coraz więcej osób świadomie decyduje się nie mieć dzieci. Dla niektórych jest to kwestia finansów lub celów zawodowych. Inni po prostu nie czują takiego pragnienia bycia rodzicami, jak ich rówieśnicy.

W społeczeństwie, które przywiązuje dużą wagę do rodzicielstwa, bezdzietni dorośli mogą często czuć się oceniani za swoje decyzje. Niektórzy bezdzietni dorośli zgłaszają, że czują presję ze strony członków rodziny lub przyjaciół, aby założyć rodzinę, tak jakby nie wykorzystywali w pełni swojego potencjału.

Inni mówią, że spotykają się z zaskoczeniem, a nawet dezaprobatą, gdy ujawniają swoje plany nieposiadania dzieci. Chociaż decyzja o posiadaniu dzieci jest w końcu decyzją osobistą, to widać, że społeczeństwo ma jeszcze sporo do nadrobienia, jeśli chodzi o akceptację osób, które nie chcą zostać rodzicami.

Patriarchat

Rozważając, czy mieć dzieci, czy nie, wiele kobiet znajduje się na rozdrożu. Z jednej strony mogą odczuwać presję społeczeństwa, aby dostosować się do tradycyjnych ról płciowych i mieć dzieci, aby utrzymać swoje miejsce w patriarchacie. Z drugiej strony mogą odczuwać pragnienie, aby przeciwstawić się normom społecznym i wytyczyć własną drogę, pozostając bezdzietnymi. Ostatecznie decyzja o tym, czy mieć dzieci, czy nie, jest decyzją osobistą, którą należy podjąć bez względu na presję z zewnątrz.

Dla niektórych kobiet wybór posiadania dzieci wynika z chęci dostosowania się do tradycyjnych ról płciowych. Może im się wydawać, że zostając matką, spełnią oczekiwaną rolę w społeczeństwie i podtrzymają patriarchat. Należy jednak pamiętać, że rodzicielstwo nie jest obowiązkiem, lecz wyborem. Kobiety, które nie chcą mieć dzieci, są tak samo ważnymi i wartościowymi członkami społeczeństwa, jak te, które je mają.

Dla innych kobiet decyzja o nieposiadaniu dzieci może być motywowana chęcią przeciwstawienia się normom społecznym i wytyczenia własnej drogi. Te kobiety mogą uważać, że nie potrzebują dzieci, aby prowadzić szczęśliwe i spełnione życie. Mogą również martwić się o wpływ przeludnienia na naszą planetę i chcą zrobić swój wkład w rozwiązanie tego globalnego problemu. Niezależnie od przyczyny, kobiety, które decydują się nie mieć dzieci, powinny być szanowane za swoją decyzję.

Ostatecznie decyzja o tym, czy mieć dzieci, czy nie, jest decyzją osobistą, którą należy podjąć bez względu na naciski z zewnątrz. Bez względu na to, czy kobieta zdecyduje się dostosować do tradycyjnych ról płciowych, czy też podążać własną, niepowtarzalną drogą, należy jej się szacunek za tę decyzję. Rodzicielstwo to nie obowiązek, to wybór. I każda kobieta ma prawo dokonać tego wyboru dla siebie, bez osądzania i ingerencji innych.

Postrzeganie kobiet przez pryzmat dzieci

Nie jest tajemnicą, że kobiety są często naciskane, aby mieć dzieci. Czy to ze strony rodziny, przyjaciół, czy całego społeczeństwa, przekaz jest jasny: macierzyństwo jest ostatecznym spełnieniem. Ale co z kobietami, które nie chcą mieć dzieci? Albo które nie mogą mieć dzieci? Dla wielu kobiet presja posiadania dzieci może być przytłaczająca. A u tych, które pozostają bezdzietne, może pojawić się poczucie winy lub porażki.

Nie ma jednego słusznego sposobu na to, aby czuć się dobrze z macierzyństwem. Niektóre kobiety odczuwają ogromne pragnienie bycia matkami, inne nie. Istnieje wiele powodów, dla których kobiety mogą nie mieć dzieci, jak np. niepłodność, zobowiązania zawodowe lub osobisty wybór. Niezależnie od przyczyny, ważne jest, aby pamiętać, że nie ma właściwego sposobu, w jaki należy się czuć, aby zostać rodzicem.

Kobiety, które nie mają dzieci, często spotykają się z oceną i krytyką. Może im się wydawać, że są “samolubne” lub że “tracą” radość z macierzyństwa. Należy jednak pamiętać, że każda kobieta sama decyduje, co jest dla niej najlepsze. Macierzyństwo to nie obowiązek – to wybór. I każda kobieta zasługuje na to, aby dokonać tego wyboru bez osądzania i nacisków.

Możliwość wyboru, czy chce się mieć dzieci, czy nie, jest stosunkowo nowym zjawiskiem, możliwym dzięki nowoczesnym technikom kontroli urodzeń. W przeszłości kobiety rodziły dzieci zazwyczaj wtedy, gdy były do tego fizycznie zdolne i gdy było to społecznie akceptowane lub konieczne.

Jednak dzisiaj pary mają swobodę wyboru, czy chcą zostać rodzicami, czy nie, co doprowadziło do znacznej zmiany postaw wobec rodzenia dzieci. Niektóre pary postrzegają dzieci jako przemyślany wybór, który powinien być dokonany dopiero wtedy, gdy rodzice są emocjonalnie i finansowo gotowi, podczas gdy inne uważają, że każde dziecko jest błogosławieństwem, niezależnie od czasu i okoliczności. Niezależnie od indywidualnych poglądów, dzisiejsze pary mają swobodę podejmowania decyzji, która jest dla nich najlepsza.

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, udostępnij go swoim znajomym.
5/5 - (2 głos)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poszukujesz profesjonalnej pomocy zespołu psychologów i psychoterapeutów ?

Poszukujesz profesjonalnej pomocy zespołu psychologów i psychoterapeutów ?

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI !

Poradnia CO tam? to skuteczna psychoterapia dla osób w każdym wieku. Dzięki znakomitej wiedzy i wieloletniemu doświadczeniu naszych specjalistów pomagamy skutecznie. Obdarzamy naszych pacjentów ogromną dozą zrozumienia, empatii i szacunku dla trudności, z jakimi się mierzą.

Pomożemy w doborze najlepszego specjalisty.

+48 573 050 052

Możesz również umówić samodzielnie wizytę w gabinecie, do twojej dyspozycji są aż 5 placówek w Warszawie,  lub sesję online.